W Trawnikach płoną trawy

W tym roku w gminie Trawniki świdniccy strażacy odnotowali już 109 pożarów traw, których przyczyną były podpalenia. W innych miejscowościach powiatu świdnickiego podpaleń nieużytków rolnych jest o wiele mniej.


W ubiegłym roku na ogólną liczbę 153 520 pożarów odnotowanych w całym kraju, aż 55 912, czyli ponad jedna trzecia, było pożarami łąk i nieużytków rolnych (36,4% wszystkich pożarów). Pożary te objęły powierzchnię 24 151 ha. Zginęło w nich 10 osób, a 140 odniosło obrażenia. Straty po pożarach łąk i nieużytków wyceniono na 40 974 800 złotych. Nic nie pomagają apele i prowadzana przez strażaków kampania „Stop pożarom traw”, która uświadamia, że wypalanie traw niszczy ekosystem i zmniejsza plony. Sprawców nie odstraszają również grożące za to kary. W tym roku pożarów jest jeszcze więcej niż w latach ubiegłych. W samym powiecie świdnickim spłonęło już 224,63 ha traw.

– Pierwsze pożary traw zaczęły się w połowie lutego. Do 27 kwietnia odnotowaliśmy 153 pożary suchych traw, głównie na nieużytkowanych powierzchniach rolniczych. Przyczyną tych pożarów są podpalenia – mówi st. kpt. Paweł Dańko, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Świdniku. – W ich gaszeniu uczestniczyło 2476 strażaków PSP i OSP.

Do zeszłego poniedziałku najwięcej pożarów odnotowano w Trawnikach, bo 109. O wiele mniej, bo 21, było w Piaskach, w Mełgwi – 15, w Rybczewicach – 6, a najmniej, 2 w Świdniku.

Może sytuację zmieni zapowiadane przez Ministerstwo Ochrony Środowiska podniesienie maksymalnej grzywny za wypalanie traw z 5 do 30 tysięcy złotych. Na taki krok resort zdecydował się po pożarze w Biebrzańskim Parku Narodowym, gdzie pożar strawił kilka tysięcy hektarów łąk i trzcinowisk w unikalnym na skalę światową rezerwacie flory i fauny.
JN