Wałowany beton metodą na dziury

Jeszcze w tym roku na ulicy Gospodarczej pojawi się betonowa nawierzchnia

Więcej niż zakładano będzie kosztować remont ulicy Gospodarczej w Świdniku. Najtańsza z ofert, złożonych w przetargu, przewyższa zaplanowany budżet o ok. 100 tys. zł. Miasto jednak nie chce wstrzymywać tych prac i za zgodą radnych dołoży brakującą kwotę.


Jeszcze w tym roku Urząd Miasta Świdnik chce przeprowadzić remont gruntowych ulic Fiołkowej i Gospodarczej. Remonty te mają odbyć się z wykorzystaniem wciąż nowatorskiej na naszym rynku metody betonu wałowanego. Jest to materiał wytrzymalszy niż asfalt i umożliwiający budowę w znacznie szybszym tempie. Władze miasta liczą, że ta metoda pozwoli na dłużej rozwiązać wracający po każdej zimie problem zdegradowanych dróg gruntowych.

Już na początku lipca Urząd Miasta Świdnik rozpoczął poszukiwanie wykonawcy tych prac. Na ogłoszony przetarg wpłynęła tylko jedna oferta. Złożyła ją firma Cemex Infrastruktura z Warszawy, ale jej oferta okazała się za droga, więc postępowanie unieważniono.

Do drugiego przetargu również zgłosił się Cemex Infrastruktura, ale z nieco obniżonymi cenami. Prace na Fiołkowej firma wyceniła na ok. 246 tys. zł i zamieściła się w kwocie 250 tys. zł, jakie ratusz zaplanował na ten cel. Problem pojawił się przy Gospodarczej. Na jej remont UM Świdnik zabezpieczył 750 tys. zł, a Cemex wycenił swoje prace na niecałe 849 tys. zł.

– Na ostatniej sesji zwróciliśmy się do radnych o zgodę na zwiększenie o 100 tys. zł nakładów na ul. Gospodarczą. Radni wyrazili zgodę, więc niezwłocznie przystąpimy do podpisania umowy z wykonawcą – mówi Michał Piotrowicz, wiceburmistrz Świdnika.

Jak zaznacza radna Edyta Lipniowiecka (Świdnik Wspólna Sprawa), dobrze, że ulica Gospodarcza będzie odnowiona, ale szkoda, że pieniądze na nią zostały przesunięte z przebudowy targowiska.

– Dowiedzieliśmy się, że w tym roku targ nie będzie robiony. Wykonawcy się cenią, trzeba by dużo dołożyć, a nasz budżet na to nie pozwala. O targowisku rozmawiamy od kilku lat. Gdyby ta inwestycja została rozpoczęta 2-3 lata temu, to dziś nie byłoby problemu, że brakuje nam środków. Mamy rok wyborczy i wiadomo, że wykonawcy windują ceny.

Pojawiła się wizualizacja, były rozmowy z pracującymi na targu i na tym koniec. Oczywiście cieszę się, że mogliśmy dołożyć pieniądze na Gospodarczą, ale trzeba wziąć pod uwagę, że wydamy na to prawie 1 mln zł, a wykonana zostanie tylko jezdnia. Nie mówię, że to nie jest potrzebne, bo mieszkańcy od lat brodzą tam w błocie, ale warto się zastanowić, czy to nie jest przedwyborcze malowanie trawy na zielono – komentuje radna. (w)