Warszawo, pomocy!

Jakub Banaszek, prezydent Chełma, wspólnie z wicepremierem Jarosławem Gowinem i wicemarszałek sejmu Beatą Mazurek, podsumował pierwsze 100 dni swojego urzędowania. Miasto – jak sam powiedział – jest w dramatycznej sytuacji finansowej i – jak dodał wicepremier Gowin – potrzebuje silnego rządowego wsparcia. I tego oczekują chełmianie. Deklaracje padały już przed wyborami.

Jarosław Gowin, wicepremier RP oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego, a także Beata Mazurek, wicemarszałek Sejmu, uczestniczyli w uroczystym przekazaniu nowych samolotów dla Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie. Wcześniej Jakub Banaszek, prezydent Chełma, zwołał w ratuszu konferencję prasową z ich udziałem. W obecności gości podsumował 100 dni swojego urzędowania. Po raz kolejny powtórzył, że „finanse Chełma są w dramatycznej sytuacji”.

Przypomniał o zadłużeniu miasta i większości miejskich spółek, niedoszacowanych przez poprzedników inwestycjach i konieczności podjęcia jak najszybszych działań naprawczych. Zapowiedział przedstawienie na najbliższej sesji wyników audytu, a także stanu finansów miasta, czyli tzw. „bilansu otwarcia”. Wspomniał też o kilku „pozytywach”, tj. zaawansowanych pracach i rozmowach z PKP w sprawie utworzenia terminalu przeładunkowego, a także nabierających tempa uzgodnieniach w kwestii powstania Instytutu Nauk Medycznych. Prezydent Banaszek omówił też w skrócie bieżące inwestycje w mieście.

Z kolei Gowin i Mazurek w pierwszej kolejności odnieśli się do fatalnej sytuacji miasta. To była pierwsza po wyborach konferencja w Chełmie z ich udziałem. Politycy z Warszawy podkreślili, że grają z Banaszkiem w tej samej drużynie. Gowin, polityczny szef prezydenta Chełma (stoi na czele partii „Porozumienie”, do której należy Banaszek), stwierdził, że gdy wspierał go w trakcie kampanii wyborczej, nie zdawał sobie sprawy, jak ogromny ciężar odpowiedzialności składa na jego barki.

– Chełm jest w trudniejszej sytuacji niż się wydawało przed wyborami, rzeczywistość okazała się dużo bardziej niepokojąca – mówił Gowin. – Chełm potrzebuje silnego programu oddolnego i silnego wsparcia rządowego. Dopóki Polską rządzi obóz Zjednoczonej Prawicy chełmianie mogą być pewni tego wsparcia. Jakub Banaszek jest najaktywniejszym samorządowcem w Polsce, jeśli chodzi o inspirowanie przez niego pomocy dla Chełma. Bardzo ważną inwestycją z punktu widzenia miasta jest Instytut Nauk Medycznych. Pozytywna decyzja w tej sprawie jest już blisko. Wiosną przekażemy kolejny komunikat dotyczący skali wsparcia rządowego. To będą wymierne środki.

Nieustające wsparcie dla Chełma deklarowała też wicemarszałek Mazurek. – Z uwagi na bardzo złą sytuację miasta, którą zastaliśmy, a o której tak naprawdę nie wiedzieliśmy, projekty będą realizowane stopniowo – stwierdziła Mazurek. – Kiedy uda nam się skonsolidować dług, będziemy mieli jakiekolwiek fundusze, aby aplikować w różnego rodzaju projektach. To, co wymyśliliśmy dla naszego miasta, zamierzamy realizować. Chcemy wykorzystać do tego pozycję i kontakty nie tylko moje, ale też wicepremiera Gowina.

Podczas spotkania prezydent Banaszek ogłosił, że w bieżącym roku w Chełmie powstanie dwieście miejsc pracy w dwóch lub trzech nowych zakładach. I jak mówił – nie chodzi tu – o zatrudnienie w galeriach handlowych. Więcej konkretów na ten temat poznamy w maju.

– Prace nad zlokalizowaniem w Chełmie nowych instytucji są bardzo zaawansowane – potwierdził Gowin. – Prezydent Banaszek prowadzi w tej sprawie rozmowy w Warszawie. Sam w nich uczestniczyłem.

Mieszkańcy Chełma zdają sobie sprawę z dramatycznej sytuacji miasta, ale też pamiętają przedwyborcze deklaracje zarówno samego prezydenta, jak i ministrów, którzy w październiku ubiegłego roku w dużej liczbie odwiedzili Chełm. Szansy na wyjście z wielkiego kryzysu chełmianie upatrują w tym, że Jakub Banaszek jest z obozu rządzącego krajem i zapewne dużo łatwiej jest mu rozmawiać w stolicy o wsparciu dla miasta, niż politykom z innych partii. (mo)