Wątpliwości co do odry

Wyniki badań 2-letniego dziecka z powiatu chełmskiego, u którego lekarze podejrzewali odrę, nie były jednoznaczne. Próbki pobrano raz jeszcze i wysłano do Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie.

O maluchu, który przed dwoma tygodniami trafił do lubelskiego szpitala, informowaliśmy w poprzednim wydaniu „Nowego Tygodnia”. Lubelscy lekarze zawiadomili o przypadku Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Chełmie, bo u pochodzącego spod Chełma dziecka podejrzewali odrę.

Maluch miał wysoką temperaturę i wysypkę. Wykonano badanie, które miało wykluczyć lub potwierdzić, czy dziecko rzeczywiście ma odrę. Ale wyniki nie dały jednoznacznej odpowiedzi.

– Otrzymaliśmy informację, że wyniki badania były wątpliwe – mówi Elżbieta Kuryk, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie. – Tak się czasami zdarza. Raz jeszcze pobrano krew dziecka do badań. Próbki wysłano do Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie.

Wiadomo, że dziecko nie było szczepione przeciwko odrze. (mo)