Według śledczych nie chciał zabić

Nie za usiłowanie zabójstwa, a za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia odpowie przed włodawskim sądem 25-latek, który w maju dusił 5-miesięcznego synka. Oznacza to, że do więzienia pójdzie na maksymalnie 5 lat. W chwili zdarzenia mężczyzna był pod działaniem narkotyków. Śledczym tłumaczył, że chciał zabić synka, bo widział u niego trzy głowy.

Tylko szybka reakcja matki niemowlęcia sprawiła, że jej 25-letni konkubent nie zabił ich 5-miesięcznego dziecka. Według zeznań kobiety, jej partner będący w stanie silnego pobudzenia nerwowego dusił chłopca. Matka wyrwała dziecko z rąk furiata, uciekła do sąsiedniego pokoju i wezwała policję. Te dantejskie sceny rozegrały się w jednym z włodawskich mieszkań w połowie maja. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna został zatrzymany przez policję, a na wniosek prokuratora trafił na 3 miesiące do aresztu. 25-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, za co groziło mu od 8 lat więzienia do dożywocia. W toku prowadzonego postępowania Prokuratura Rejonowa we Włodawie zmieniła kwalifikację czynu. – Do Sądu Rejonowego we Włodawie skierowany został akt oskarżenia przeciwko 25-letniemu mieszkańcowi gminy Włodawa – mówi Mariusz Snopek, wiceszef włodawskiej prokuratury. – Jest on oskarżony o to, że 15 maja br., sprawując bezpośrednią opiekę nad swoim 5-miesięcznym synem, naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w taki sposób, że będąc pod działaniem substancji psychoaktywnych przyłożył otwartą dłoń do szyi dziecka i przyduszał je do chwili podjęcia interwencji przez matkę. Sąd nie zdecydował się na przedłużenie aresztu względem mężczyzny. Grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia – wyjaśnia Snopek. (bm)