Wielka draka o świeżaka

Świdnicka policja ustala, kto ukradł… naklejki, które w „Biedronce” można wymienić na maskotki – tzw. świeżaki. Trop prowadzi do kilkuletniego chłopca, który miał „buchnąć” znaczki ze sklepowego koszyka jednemu z klientów dyskontu i sam odebrać maskotki.


„Świeżaki”, to akcja promocyjna prowadzona przez sieć Biedronka. W zamian za zakupy wydaje klientom znaczki, które po uzbieraniu ich odpowiedniej liczby można wymienić na kolorowe maskotki w kształcie warzyw, kompletując „Gang Świeżaków”). Dzieciaki tak polubiły świeżaki, że dorośli dla ich zdobycia dla swoich pociech gotowi są złamać prawo. Np. we wrześniu br. 30-latka z Pułtuska, wykorzystując nieuwagę kasjerki, ukradła pudełko z ponad 1300 naklejkami. Do podobnego zdarzenia doszło w sklepie w Szamotułach, gdzie 65-latka zabrała z kasy 1700 naklejek. Głośno było też o pracownikach centrum logistycznego dyskontu w Lubartowie, którzy ukradli 10 tys. naklejek promocyjnych o wartości 10 tys. zł (!). Do incydentu, w którym główną rolę grają świeżaki, doszło także w ubiegłym tygodniu w Piaskach (pow. świdnicki).
Jeden z klientów miejscowego dyskontu chciał wymienić kartę z naklejkami na wybraną maskotkę. Kiedy przy kasie sięgnął po nią do koszyka, okazało się, że karta zniknęła. Mężczyzna postanowił nie puścić straty płazem. Zgłosił kradzież obsłudze sklepu i policji.
– Rzeczywiście na posterunku policji w Piaskach stawił się mężczyzna, który złożył zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia. Jest ono prowadzone w oparciu o art. 126 Kodeksu wykroczeń, który mówi o kradzież rzeczy niemajątkowej. Czynności są w toku – informuje mł. asp. Elwira Domaradzka, rzecznik świdnickiej policji.
Jak się dowiedzieliśmy, policja jest bliska ustalenia sprawcy wykroczenia. Dysponuje bowiem nagraniem ze sklepowego monitoringu. Widać na nim, jak około 5-letni chłopiec wyjmuje kartę z kosza mężczyzny, przekazuje ją kobiecie, najprawdopodobniej matce i po doklejeniu dwóch brakujących naklejek oboje odbierają maskotkę w kasie. (w)