Wielki protest w Krupcu

Ponad 230 mieszkańców Krupca i innych okolicznych wsi podpisało się pod protestem przeciwko budowie wytwórni mas bitumicznych. Inwestycję planuje przedsiębiorca z powiatu zamojskiego, a miałaby ona powstać na działkach inwestycyjnych w Krupem, sąsiadujących z wsią Krupiec. Mieszkańcy boją się o swoje zdrowie.

W środę 23 sierpnia, z inicjatywy inwestora, odbyło się spotkanie z mieszkańcami wsi Krupiec. Organizował je sołtys Stanisław Bereza. Uczestniczyli w nim również wójt gminy Krasnystaw Janusz Korczyński i jego zastępca Tomasz Barczuk. Przyszło jedenastu mieszkańców.
– Z ogłoszenia nie wynikało, w jakiej sprawie jest organizowane spotkanie, dlatego większość mieszkańców sprawę zbagatelizowała – mówi jeden z nich. – Najwyraźniej organizatorowi zależało mocno na tym, by nie było frekwencji.
Co istotne, jak podkreślają mieszkańcy, dzień wcześniej na sesji rady gminy nikt nie mówił o spotkaniu w Krupcu. – Pytaliśmy radnych, nic nie słyszeli. Nie wiedzieli też, że ktoś zamierza w Krupem budować wytwórnię mas bitumicznych – przekonuje jeden z nich. – Dopiero po spotkaniu okazało się, że w pobliżu naszych domów ma powstać fabryka, produkująca asfalt. Jakiś czas temu była awantura o budowę biogazowni na działkach między elewatorem a cukrownią. Ludzie sprzeciwiali się. Teraz chcą nam pod nosem postawić wytwórnię masy bitumicznej. Na zebraniu chyba sześć osób opowiedziało się za inwestycją, a pięć było przeciwnych. Sęk w tym, że przyszli głównie znajomi sołtysa, który popiera budowę.
Mieszkańcy szybko zorganizowali się i przez weekend zebrali 232 podpisy przeciwko budowie wytwórni masy bitumicznej. – Sprzeciwiają się nie tylko ludzie z Krupca, ale i Siennicy Nadolnej, Wincentowa, Krupego, bo wszyscy oni wiedzą, że inwestycja jest szkodliwa dla zdrowia. Martwi nas fakt, iż władze gminy Krasnystaw nie są za mieszkańcami, tylko sprzyjają tej inwestycji. Z tego, co wiemy, właściciel firmy był już w kilku gminach, przymierzał się do różnych lokalizacji, ale za każdym razem napotykał na opór ze strony mieszkańców – dodaje nasz czytelnik.
Sołtys Krupca Stanisław Bereza przyznaje, że popiera inwestycję. – Jestem za tworzeniem nowych miejsc pracy – mówi.
Emocje studzi wicewójt gminy Krasnystaw, Tomasz Barczuk. – Gmina przymierza się do zbycia 2,08 ha gruntu na terenach inwestycyjnych, bo musi realizować pewne plany wynikające z wieloletniej prognozy finansowej i swoje nieruchomości systematycznie przeznacza do sprzedaży. Ogłoszenie o zamiarze zbycia dwóch działek jest już w Biuletynie Informacji Publicznej Gminy Krasnystaw. Dziś nie wiemy, kto te działki kupi i czy powstanie tam wytwórnia masy bitumicznej. Plan zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru takiej inwestycji nie wyklucza. Ten grunt już raz został wystawiony na sprzedaż, ale chętnych nie było – tłumaczy Barczuk. – Jeśli chodzi o kwestie środowiskowe, na ten temat wypowie się Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, ale najpierw inwestor musi kupić działkę, mieć prawo jej własności, żeby mógł wystąpić o wydanie decyzji środowiskowej.
Zdaniem wicewójta Barczuka, wytwórnia masy bitumicznej nie jest uciążliwa dla mieszkańców, ani też szkodliwa. – Taka jest moja interpretacja, jednak ani ja, ani wójt gminy nie jesteśmy w stanie określić jej szkodliwości – mówi. – To zadanie powołanych do tego innych instytucji.
Mieszkańcy chcą jeszcze jednego spotkania z władzami gminy i inwestorem. – Sęk w tym, że wójtowi nie zależy na spotkaniu się z nami – twierdzi nasz czytelnik. – Wójt powiedział nam, że takie spotkanie może odbyć się najwcześniej w październiku.
Dwie działki w Krupem, nieopodal farmy fotowoltaicznej, wyceniono na 296 430 zł. Przetarg na ich sprzedaż zostanie ogłoszony najwcześniej w październiku br.
Do tematu wrócimy. (ps)