Wielkopostny czas przemiany

1 marca, środą popielcową, rozpoczął się w Kościele liturgiczny okres Wielkiego Postu, który skończy się w momencie rozpoczęcia mszy wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. Jak pisze w swym orędziu na Wielki Post 2017 roku papież Franciszek: „Wielki Post to nowy początek, to droga prowadząca do bezpiecznego celu: Paschy Zmartwychwstania, zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią”.
Papież Franciszek dodaje: „Okres ten zawsze kieruje ku nam stanowczą zachętę do nawrócenia: chrześcijanin jest wezwany, by powrócił do Boga „całym swym sercem” (JI 2, 12), aby nie zadowalał się życiem przeciętnym, ale wzrastał w przyjaźni z Panem. Jezus jest wiernym przyjacielem, który nas nigdy nie opuszcza, bo nawet kiedy grzeszymy, czeka cierpliwie na nasz powrót do Niego, a wraz z tym oczekiwaniem, ukazuje swoje pragnienie przebaczenia”.

Symboliczne 40 dni

Popielec, staropolska Wstępna Środa, to pierwszy dzień Wielkiego Postu, symbolu 40-dniowej pokuty za grzechy na pamiątkę 40 lat wędrowania Izraelitów po ucieczce z Egiptu oraz 40-dniowego pobytu Jezusa na pustyni, gdzie poszcząc był kuszony przez szatana. Dawniej chrześcijanie ograniczali przedświąteczny post do zaledwie 40 godzin tylko w Wielki Piątek i następnego dnia w Wielka Sobotę. Potem przygotowania duchowe zabierały cały tydzień. Wreszcie ok. V w. czas przygotowań do uroczystości Zmartwychwstania wydłużył się do 40 dni. Niegdyś pokutę nakładaną na grzeszników praktykowało się publicznie – chodzono we włosienicach lub zgrzebnych szatach, poszczono o chlebie i wodzie. Dziś zwyczaj publicznej pokuty niemal całkowicie zanikł, ale przetrwał post i kościelna ceremonia posypywania głowy popiołem. Ta tradycja pojawiła się w VIII w. W XI w. papież Urban I uczynił ją obowiązującym zwyczajem w całym kościele. Przy czym warto zauważyć, że kiedyś posypywano popiołem, głowy tylko tych wiernych, którzy odbywali publiczną pokutę.
Dawniej Wielki Post postrzegano bardziej restrykcyjnie niż obecnie nawet na pańskich stołach. Jedzono chleb posmarowany jedynie powidłami lub maczano go w oliwie zamiast smarowania masłem. Podawano śledzie bez śmietany, również kawa była bez cukru i śmietanki. Piło się herbatę lipową, a zamiast deserów, serwowano mało słodkie ciastka, zwane „wiekuistymi”, które można było jeść nawet pół roku po upieczeniu. W tym okresie nie organizowano hucznych bali i przyjęć. Zdarzało się, że chowano dzieciom zabawki, zostawiając tylko najbardziej zniszczone, a zamiast bajek czytano żywoty świętych.

Rozważania o cierpieniu

W odpowiednim przeżyciu Wielkiego Postu pomagają rekolekcje oraz nabożeństwa wielkopostne takie jak droga krzyżowa i gorzkie żale.
Droga krzyżowa to nabożeństwo nawiązujące do przejścia Pana Jezusa od pretorium Piłata na wzgórze Golgoty. Męka rozważana jest przy 14 symbolicznych stacjach. Pismo Święte nie zawiera dokładnej trasy Drogi Krzyżowej, tylko 9 spośród 14 stacji ma swą podstawę w ewangelicznych opisach Męki Pańskiej. Pierwsi chrześcijanie otaczali czcią te święte miejsca w Jerozolimie. Według apokryfu z V w. bywała tam sama Maryja. Dopiero w XI-XIII w. , w związku z wyprawami krzyżowymi, wyodrębniono poszczególne stacje Drogi krzyżowej. Na upowszechnienie tego nabożeństwa, którego celem jest okazanie współczucia dla umęczonego Chrystusa i pragnienie uczestniczenia w Jego cierpieniach, miały wpływ odpusty nadane przez Stolicę Apostolską dzięki staraniom franciszkanów. W 1931 r. Pius XI udzielił możliwości chorym i więźniom odprawienia Drogi krzyżowej przed krzyżykiem. Według Pawła VI do istoty tego nabożeństwa należy rozważanie męki Pańskiej przy 14 erygowanych krzyżach, co daje możliwość uzyskania odpustu zupełnego.
Z kolei gorzkie żale to nabożeństwo wyrosłe z polskiej duchowości i pobożności okresu baroku. Polega również na rozważaniu Męki Pańskiej. Gorzkie żale składają się z trzech części, które śpiewa się łącznie lub poszczególne części w kolejne niedziele Wielkiego Postu. Nawiązują one w swej formie do dawnej jutrzni brewiarzowej. Rozpoczynają się tzw. Pobudką. Następnie jest hymn o Męce Pańskiej i lamentacje odpowiadające trzem psalmom w jutrzni, które wyrażają ból duszy z powodu męki Chrystusa i rozmowę duszy z Matką Bolesną. Antyfona „Któryś za nas cierpiał rany” jest śpiewem kończącym, to drugie niezwykle ważne nabożeństwo Wielkiego Postu, które pobudza do refleksji nad istotą cierpienia oraz zadumy nad własnym postępowaniem.
Jak zaleca papież Franciszek w wyżej wspomnianym orędziu: „Módlmy się za siebie nawzajem, abyśmy uczestnicząc w zwycięstwie Chrystusa, umieli otworzyć nasze drzwi dla osób słabych i ubogich. Wówczas będziemy mogli w pełni żyć i świadczyć o radości paschalnej”.
Elżbieta Kasprzycka