Wirtualnie o realnych problemach

Po raz drugi świdniccy radni obradowali online

O sytuacji kompleksu basenów Park Avia i polityce śmieciowej gminy rozmawiali podczas ostatniej sesji świdniccy radni. Zapadła również decyzja o zarezerwowaniu w budżecie 5,5 mln zł na zapowiadany od kilku miesięcy kompleksowy remont świdnickich gruntówek.


Czwartkowa sesja (21 maja), podobnie jak ta w kwietniu, odbyła się online. Jednym z ważniejszych tematów, jaki podjęli radni, było funkcjonowanie Parku Avia. Wybudowany kosztem ponad 50 mln zł i latami wyczekiwany przez mieszkańców obiekt od kwietnia jest gotowy na otwarcie. Jednak to, kiedy będzie mógł przyjąć pierwszych klientów, zależy od rozwoju sytuacji epidemicznej w kraju. Była mowa o tym, że baseny być może wznowią swą działalność w czerwcu, ale żadnych konkretnych dat resort zdrowia jeszcze nie podał.

W założenia działalności basenów wprowadziła radnych sekretarz Ewa Jankowska. Jak zaznaczała, główna koncepcja była taka, by utrzymanie basenów w jak najmniejszym stopniu obciążało budżet miasta i właśnie z tego powodu ich prowadzenie zlecono spółce MKS Avia Świdnik.

Przygotowano również cennik, przewidujący m.in. ulgi dla dużych rodzin, ale nie zaprezentowano go na sesji, bo jak tłumaczyła sekretarz, po pandemii będzie go trzeba zweryfikować.

– To bardzo trudny czas dla takich obiektów. To, że otworzymy basen, nie oznacza, że pojawią się tłumy. Zapewne potrzeba będzie specjalnych promocji, aby przyciągnąć ludzi. Poczucie zagrożenia z powodu koronawirusa jest w każdym z nas i pewnie jeszcze pozostanie na długo – mówiła E. Jankowska i zaproponowała, aby do dyskusji o basenach wrócić wtedy, kiedy będą mogły zacząć swą działalność.

Jak podkreślali urzędnicy, szczęściem w nieszczęściu jest to, że basenu nie otwarto przed wybuchem epidemii, bo wówczas koszty jego miesięcznego utrzymania byłyby kilkakrotnie wyższe.

Wg zamysłów władz miasta, Park Avia ma być także partnerem dla firm. Przeprowadzono już rozmowy z reklamodawcami oraz PZL Świdnik i kopalnią „Bogdanka” na temat wykupienia pakietów karnetów dla pracowników. Do tych rozmów miasto zamierza wrócić, gdy baseny będą mogły rozpocząć swą działalność.

Radny Robert Syryjczyk (KO) pytał w jakim celu, w MKS Avia Świdnik powołano dyrektora wykonawczego. Jak tłumaczyli urzędnicy, zadania spółki zostały zwiększone i co za tym idzie poszerzony został również jej zarząd i to o osoby, które są doświadczonymi menadżerami. Przed nowymi członkami zarządu Avii postawiono konkretne zadania i od tego, czy się z nich wywiążą, czy nie, zależy ich dalszy los w spółce. – Tu nic nie jest na zawsze – tłumaczyła sekretarz. Za to radny Kazimierz Bachanek (KWW Waldemara Jaksona) chwalił wiceprezesa Avii, Adama Żurka, argumentując, że zanim pojawił się w Miejskim Ośrodku Kultury (A. Żurek jest także dyrektorem świdnickiego MOK-u), placówka miała ubogą ofertę, a dzięki Żurkowi teraz obiekt „żyje” i ma wiele propozycji dla różnych grup świdniczan.

– Publiczne podważanie decyzji o jego zatrudnieniu i argumentowanie, że jest nieekonomiczna, jest przedwczesne – uważa radny.

Radny Andrzej Krupa (KWW Waldemara Jaksona) zwrócił uwagę na kwestię natury estetycznej – część z nowo posadzonych przy basenach drzewek uschła. A. Żurek tłumaczył, że niektóre z nich już „odbijają”, a te drzewka, które się nie przyjmą, wykonawca będzie musiał w ramach gwarancji wymienić.

Oczekują obniżki

Kolejnym tematem omawianym przez radnych była gospodarka odpadami komunalnymi. Wielu świdniczan wciąż nie może pogodzić się z tym, że w ciągu ostatnich dwóch lat opłaty za nieczystości znacznie podrożały. Jeszcze w 2018 roku za wywóz odpadów segregowanych mieszkańcy płacili 11 zł od osoby, teraz ta kwota to już 25 zł. Samorząd tłumaczył, że podwyżki są konsekwencją znacznego wzrostu opłaty marszałkowskiej za składowanie śmieci i stawek, jakie za odbiór odpadów pobierają przetwarzające je zakłady, a system gospodarowania nimi musi się bilansować, poza tym znaczne podwyżki zmuszone były wprowadzić niemal wszystkie samorządy.

W okresie czerwiec 2013 – listopad 2018 UM Świdnik płacił 468 zł za tonę odebranych i zagospodarowanych odpadów; w okresie styczeń – marzec 2020 było to już 823 zł za tonę.

– Systematycznie rośnie również ilość śmieci odbieranych każdego roku z miasta. W 2014 roku było to 11 038 t, w roku 2019 – 12 960 t, a w tym roku przewiduje się, że będzie to 13 545 t. Najwięcej śmieci (ponad 64 proc.) to odpady niesegregowane – tłumaczyli urzędnicy.

Urzędnicy przypomnieli również, że ratusz wdrożył system GovTech, który od lipca 2019 znalazł już 506 osób niepłacących za śmieci. Wpływy do budżetu z tego tytułu to dodatkowe 150 tys. zł, a koszt aplikacji zwrócił się po miesiącu użytkowania.

Wiceburmistrz Marcin Dmowski przypomniał, że miasto podejmuje działania mające na celu uchronienie mieszkańców przed kolejnymi podwyżkami za odbiór śmieci. Przyczynić się do tego mogłoby ulokowanie na terenie miasta instalacji odbierającej i przetwarzającej odpady. Dzięki takiej inwestycji nie tylko stawki śmieciowe mogłyby być niższe; mogłoby się to również przełożyć na tańsze ciepło dla mieszkańców. Zainteresowane inwestycją na terenie Świdnika są dwa podmioty – Veolia Wschód i Megatem Lublin, który mógłby wybudować zakład w okolicy ulicy Brzegowej. M. Dmowski zaznaczył jednak, że jeśli mieszkańcy się sprzeciwią i uznają, że wolą więcej płacić za śmieci, ale nie mieć na swoim terenie takiego zakładu, burmistrz nie poprze takiej inwestycji.

Zapowiedziano również, że niebawem ratusz zaproponuje uchwałę obniżającą opłatę za śmieci osobom, które zadeklarują, że nie będą oddawać bioodpadów.

Gruntówki w rok

Na sesji zapadła również decyzja, która z pewnością ucieszy właścicieli domów znajdujących się przy gruntówkach. Radni zgodzili się na propozycję burmistrza Waldemara Jaksona, aby zarezerwować w budżecie kwotę 5,5 mln zł na wykonanie 39 dróg gruntowych. Już wkrótce miasto ogłosi przetarg na to zadanie. Koniec robót planowany jest na przyszły rok. w