Wirus zza Bugu

Od poniedziałku do pracy wrócił oddział wewnętrzny chełmskiego szpitala, na którym przebywał pacjent z koronawirusem. Nowych przypadków nie ma także w Straży Granicznej. Za to zachorowania przywędrowały do nas z Ukrainy.

Kilkanaście dni temu szpital musiał objąć oddział wewnętrzny kwarantanną po tym, jak u jednego z pacjentów wykryto koronawirusa. A przynajmniej tak sądzono po pierwszym badaniu wymazu pacjenta. Przy drugim badaniu wynik był ujemny a trzecie badanie było niejednoznaczne.

– Ponieważ jeden z wyników był pozytywny, musieliśmy traktować pacjenta jak chorego i podjąć wszelkie środki ostrożności – mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w szpitalu w Chełmie.

Wstrzymano przyjmowanie pacjentów na internę. Personel i pacjenci trafili na kwarantannę – łącznie ponad 50 osób. Ale wyniki badań nie potwierdziły u nikogo zakażenia. – Dlatego od poniedziałku, 22 czerwca, otwieramy odział i wracamy do normalnego funkcjonowania – mówi L. Litwin.

Koronawirusa nie potwierdzono także wśród 50 funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej objętych kwarantanną. Przebadano wszystkich, którzy mogli mieć kontakt ze strażnikiem, który wyjechał na misję do Macedonii. To właśnie tam stwierdzono, że jest chory na Covid-19.

Na oddziale zakaźnym chełmskiego szpitala jest czworo pacjentów z potwierdzonym koronawirusem. Dwie osoby to pacjenci z powiatu chełmskiego, którzy trafili na oddział z kwarantanny domowej, po powrocie z zagranicy. Kolejne to dwie Ukrainki, które przyjechały do pracy do gospodarstwa rolnego pod Krasnymstawem. (bf)