Czasami los pisze najlepsze scenariusze, a czasami robi to zawodnik, który nie boi się wyzwań i potrafi zamknąć walkę, zanim ta na dobre się rozpocznie. Tak właśnie było w pojedynku MMA Ernest Dorosz z Włodawy kontra Veselin Dimitrov, podczas piątkowej (12 grudnia) gali Garda Fight Night w podwarszawskim Legionowie.
Reprezentant Włodawy, Ernest Dorosz, potwierdził, że zapaśnicze fundamenty, odpowiednie tempo i bezwzględna presja potrafią złamać nawet najbardziej odważnego rywala. Walka w kategorii PRO/Semi-Pro do 77 kg była dowodem na to, że doświadczenie i przygotowanie są kluczem do dominacji w klatce.
Dorosz, zawodnik Nemesis Pro Team Warszawa, 8-krotny mistrz Polski w zapasach, a na co dzień także trener SKRA Warszawa, od pierwszych sekund narzucił rywalowi swoje warunki. Skuteczne sprowadzenie do parteru, kontrola z góry i bezlitosna praca łokciami sprawiły, że sędzia nie miał wątpliwości i przerwał pojedynek, ratując zdrowie przeciwnika. Warto też podkreślić odwagę rywala. Veselin Dimitrov wszedł do walki w zastępstwie last minute, pokazując charakter i gotowość do podjęcia ryzyka.
Dla Dorosza to zwycięstwo jest czymś więcej niż kolejną wygraną do rekordu PRO. To wyraźny sygnał, że zawodnik z Włodawy konsekwentnie buduje swoją pozycję, łącząc mistrzowskie zapasy z nowoczesnym MMA. Jeśli tempo rozwoju zostanie utrzymane, o tym nazwisku kibice usłyszą jeszcze nie raz. (bm, Fot. FB Garda Fight Night)

































