Włodawianka zdominowała spadkowicza

WŁODAWIANKA WŁODAWA – LUBLINIANKA LUBLIN 3:0 (2:0)
1:0 – Więcaszek (17), 2:0 – Gawroński (45), 3:0 – Borodijuk (89).
WŁODAWIANKA: Polak – Drahanchuk, Więcaszek, Błaszczuk, Bartnik (88 Kędzierski), Borodijuk, Kuczyński (90 Paszkiewicz), Soroka, Nielipiuk, Zdolski, Gawroński (85 Krawczuk).
Wydawało się, że spadkowicz z III ligi, teoretycznie najsilniejszy ze wszystkich drużyn, które po ubiegłym sezonie zostały zdegradowane do IV ligi (9. miejsce), wysoko ustawi Włodawiance poprzeczkę, tymczasem było odwrotnie. To podopieczni Marka Droba swoją grą sprawili, że Lublinianka nie miała w niedzielne popołudnie zbyt wiele do powiedzenia.
Od pierwszej minuty zarysowała się optyczna przewaga miejscowych. Już w 2 min. mogło być 1:0. Akcję z lewej strony boiska zamykał Norbert Zdolski. Dostał dokładne podanie i strzelił z bliskiej odległości, ale trafił prosto w bramkarza. Kwadrans później piłkarze Włodawianki cieszyli się z gola. Po rzucie rożnym piłkę dostał Wojciech Więcaszek i z ostrego kąta strzelił nie do obrony. – Należała się nam ta bramka, od początku graliśmy dobry mecz – podkreślał po ostatnim gwizdku sędziego trener Marek Drob. Od 40 min. Lublinianka musiała grać w dziesiątkę. Drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał były gracz Granicy Dorohusk Damian Kamola. Tuż przed zejściem do szatni gospodarze podwyższyli wynik. Michał Kuczyński świetnie zagrał do Daniela Gawrońskiego, który nie zmarnował okazji. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Stroną dominującą była Włodawianka. Lublinianka miała kilka okazji, ale nie były one na tyle groźne, by zaskoczyły Daniela Polaka. – Choć w pierwszej połowie graliśmy ciut lepiej, w drugiej też stworzyliśmy sobie kilka wybornych sytuacji do podwyższenia wyniku – podkreśla Marek Drob. – Na listę strzelców mogli wpisać się jeszcze Kuczyński, Zdolski i Artur Nielipiuk.
Kropkę nad „i” Włodawianka postawiła w 89 min. Po ładnej wymianie piłek i zagraniu w poprzek pola karnego celnym strzałem popisał się Aleksander Borodijuk. – Zagraliśmy dobre zawody, zasłużenie zdobyliśmy komplet oczek. Cieszy fakt, że po trzech kolejkach mamy już sześć punktów. Udany start jest ważny, przed nami kolejne trudne mecze. Nie gra dziś Adrian Szmytki, narzekający na uraz kostki – podsumowuje Marek Drob.
W kolejnym meczu Włodawianka zagra z Kryształem w Werbkowicach. Spotkanie odbędzie się w sobotę 20 sierpnia o 17.00.(red)