Wojewoda podsumował kadencję

Wśród lubelskich działaczy PiS nie brakuje głosów, że aktywność wojewody Czarnka dostrzeżona została w Warszawie i niewykluczone, że zostanie nagrodzona jakąś rządową posadą

To były cztery lata, które województwo lubelskie mocno zmieniały, to jest proces, który będzie trwał – ocenił Przemysław Czarnek, żegnając się z funkcją wojewody. We wtorek, 12 listopada, Czarnek obejmie mandat poselski.


Nie jest jednak całkowicie wykluczone, że Przemysław Czarnek wkrótce wróci na stanowisko wojewody. – Cały czas powtarzam, że jestem do dyspozycji władz partii i nie wykluczam dalszej pracy na tym stanowisku. To będzie zależało od kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości – przyznał Czarnek. Przyjmijmy jednak, że rozdział pt. „wojewoda” jest dla niego zamknięty. Jako potencjalnych następców Czarnka wymienia się Krzysztofa Michałkiewicza i Lecha Sprawkę. Obaj żegnają się z parlamentem. Michałkiewicz bez powodzenia ubiegał się o mandat senatora, a Sprawka nie uzyskał poselskiej reelekcji.

– 4 lata temu zakładałem, że wojewodą będę może rok, może 2 lata. Zmiany na tym stanowisku były dość częste. Na pewno nie planowałem, że w roku 2019, w wyborach do Sejmu RP, będę miał 87 tysięcy 343 głosy, co jest najlepszym wynikiem w historii okręgu – powiedział Przemysław Czarnek, podsumowując swoją kadencję.

Jaką chwilę wojewoda Przemysław Czarnek będzie wspominał najlepiej? – Najpiękniejszy moment to był 11 listopada 2018 roku, 100. rocznica odzyskania niepodległości. Widziałem niezmierzone tłumy, które zmierzały za nami od katedry na plac Zamkowy, a na placu Zamkowym już było mnóstwo ludzi – przypomniał wojewoda. – Do końca życia będę wspominał te momenty, kiedy dane mi było współorganizować z IPN-em pogrzeby Żołnierzy Niezłomnych – dodał. Co Czarnek uważa za swój największy sukces? – Branie udziału w procesie decyzyjnym, który doprowadził do tego, że mamy Fundusz Dróg Samorządowych i olbrzymie pieniądze na drogi gminne i powiatowe – powiedział.

Wojewoda wspomniał też o trudnej chwili, jaką było wygaszenie mandatu prezydenta Krzysztofa Żuka za złamanie przepisów ustawy antykorupcyjnej. – Były momenty przykre i bardzo niekomfortowe, kiedy wygaszałem mandat prezydenta Żuka, będąc całkowicie przeświadczony o tym, że robię dobrze i że to my mamy rację – przyznał Czarnek. Żuk, będąc prezydentem, przez pewien czas zasiadał jednocześnie w radzie nadzorczej PZU Życie. Rację wojewodzie przyznały Wojewódzki Sąd Administracyjny i Naczelny Sąd Administracyjny, ale orzeczenia miały charakter symboliczny, bo zostały wydane po upływie kadencji 2014-2018, której dotyczył spór.

Wojewoda podziękował też lubelskim dziennikarzom i wręczył im pamiątkowe dyplomy. – To była bardzo dobra współpraca z mojego punktu widzenia. W niektórych sprawach się różniliśmy, ale to jest zupełnie naturalne w państwie demokratycznym – ocenił. Zapowiedział też, że cały czas będzie pracował na rzecz województwa lubelskiego.

Grzegorz Rekiel