Wojna na billboardy

Ustawione w centrum Świdnika trzy banery przedstawiające dwóch roznegliżowanych mężczyzn niosących tęczową flagę i napis „Czy to jest miłość???”, to odpowiedź na tęczowy billboard „Miłość to miłość” zawieszony przed kilkunastoma dniami w mieście przez aktywistów LGBT. Kto jest organizatorem kontrakcji nie wiadomo.


Jako pierwsza o ustawieniu banerów z hasłem „Czy to jest miłość???” doniosła strona spotkaniaswidnickie.pl związana z Radosławem Brzózką, katolickim publicystą, byłym rzecznikiem wojewody Przemysława Czarnka, a obecnie członkiem zarządu powiatu świdnickiego.

Jak poinformowała redakcja portalu, wyraźnie pochwalając taką odpowiedź na tęczowy baner „przywieziony do Świdnika przez polityczny ruch ideologów LGBT”, jej przedstawiciele rozmawiali z grupą mieszkańców realizujących – jak to określa redakcja portalu – kampanię społeczną.

– „Społecznicy twierdzili, że podczas wieczornego instalowania banerów bardzo wielu świdniczan żywo reagowało na te działania. Młodzież oraz dorośli przystawali lub zatrzymywali samochody, aby wyrazić poparcie. Mówili także o swoim przywiązaniu do tradycyjnych wartości oraz sprzeciwie wobec prowokacyjnej propagandy homoseksualnej” – czytamy na stronie spotkaniaswidnickie.pl.

Dalej portal cytuje wypowiedź Radosława Brzózki, który był jednym z inicjatorów przyjęcia przez radę powiatu, a następnie miasta, w marcu br. deklaracji „Samorząd wolny od ideologii LGBT”. – Bardzo dziękuję za to, że świdniczanie nie pozostali obojętni wobec prowokacji ideologów LGBT. Dziękuję za pokazanie, co kryje się za tą tęczą i nadużywaniem słowa „miłość”.

Dzięki nauczaniu Jana Pawła II dobrze wiemy, że miłość to odpowiedzialność za normalny rozwój dzieci, odpowiedzialność za każdą osobę, którą kochamy. Miłość to także dar życia przyjmowany w małżeństwie. O te wielkie sprawy musi troszczyć się w Polsce samorząd i rząd – powiedział Brzózka.

Mało smaczne

Jednak nie wszyscy świdniczanie pochwalają taką kontrakcję. – Uważam, że jest to dzielenie ludzi i sianie nienawiści. To dyskryminacja osób homoseksualnych przez świdnickich polityków Prawa i Sprawiedliwości – mówi radna powiatowa Edyta Lipniowiecka ze Świdnika Wspólna Sprawa.

– Taka odpowiedź na baner aktywistów LGBT to skrajna nieodpowiedzialność i głupota. Przeciwnicy LGBT nieustannie twierdzą, że homoseksualiści są zboczeńcami, ale uważam, że zboczeńcem jest ten, kto ustawił takie mało smaczne billboardy – dodaje radny miejski Mariusz Wilk (ŚWS).

Z kolei autorzy pomysłu powieszenia w Świdniku, w odpowiedzi na przyjęte przez miasto i powiat, deklaracje „Samorząd wolny od ideologii LGBT” tęczowego billboardu „Miłość to miłość” są zdziwieni reakcją swoich oponentów. – Jeśli stoi za tym ktoś z radnych, to doradzam, aby zajął się lepiej swoimi obowiązkami, a nie tym, kto, kogo kocha, bo to zwyczajnie nie leży w jego kompetencji. Ale z drugiej strony jest to dla nas tylko wybryk, który nie ma większego znaczenia i powiela pewnie nielegalnie ściągnięte z Internetu zdjęcie – komentuj Bartosz Staszewski, organizator pierwszego lubelskiego Marszu Równości.

Staszewski przypuszcza, że nowe banery zostały ustawione bezprawnie. – Stoją w pasie drogi powiatowej. Wysłałem do zarządu dróg powiatowych pismo pytaniem, czy zezwolił na ustawienie takich banerów, za jakie pieniądze i komu – mówi. JN