Wójt nagrany pod stołem

Na policję trafiło nagranie rozmowy wójta Kamienia, Romana Kandziory, ze skonfliktowanym z nim dyrektorem Szkoły Podstawowej w Kamieniu – Markiem Neckierem. Miało dowieść, że wójt namawiał dyrektora do zwolnienia jednego z pracowników. Policja sprawy nie podjęła, ale rozgrywka między obydwoma panami i sięganie po takie metody budzą coraz większy niesmak.

Chodzi o jedno ze spotkań, które w ubiegłym roku wójt Roman Kandziora odbył z Markiem Neckierem, dyrektorem Szkoły Podstawowej w Kamieniu. Rozmowa toczyła się w gabinecie wójta. Gospodarz gminy Kamień miał rzekomo zasugerować skonfliktowanemu z nim dyrektorowi podstawówki zwolnienie jednego z pracowników szkoły. Wymiana zdań pomiędzy nimi została nagrana. Wyszło to na jaw dopiero niedawno, gdy nagranie trafiło na policję. W gminie mówi się, że to Neckier nagrał rozmowę. Dyrektor tego nie potwierdza ani też nie chce się na ten temat wypowiadać.
– Zostałem przesłuchany w charakterze świadka przez policję – mówi Neckier. – W takim samym charakterze został przesłuchany jeden z pracowników szkoły. Pozostałe czynności należą do organów ścigania. Na tym etapie nie posiadam żadnych dodatkowych informacji.
Wójt Kandziora był zszokowany, gdy podczas przesłuchania dowiedział się, że rozmowa z nim została nagrana i ktoś przekazał ją mundurowym.
– Dostałem wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka i na policji odtworzono mi nagranie – mówi wójt Kandziora. – Podczas rozmowy z dyrektorem domagałem się usprawnienia pracy w szkole. Ja tej rozmowy nie nagrałem ani też nie dostarczyłem nagrania na policję.
Podkom. Ewa Czyż, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Chełmie, potwierdza, że mundurowi zajmowali się tą sprawą.
– Były prowadzone w tej sprawie czynności sprawdzające, które zakończyły się odmową wszczęcia postępowania przygotowawczego – mówi podkom. Czyż.
Incydent jeszcze bardziej zaognił stosunki pomiędzy wójtem a dyrektorem SP w Kamieniu. Za Neckierem opowiada się wielu rodziców uczniów, nauczycieli, w tym także związkowcy. Ich delegacja zjawiła się jakiś czas temu na sesji Rady Gminy Kamień z petycją podpisaną przez 120 osób, przeciwnych ogłaszaniu konkursu na stanowisko dyrektora podstawówki w Kamieniu i apelujących o przedłużenie kadencji Neckierowi. Obrońcy Neckiera zapewniali, że nie wyobrażają sobie nikogo innego na jego miejscu. Konkurs na dyrektora SP w Kamieniu wójt Kandziora ogłosił w ubiegłym tygodniu. Oznajmił to w środę podczas sesji Rady Gminy Kamień. Zbigniew Czerwonka, przewodniczący Rady Gminy Kamień, podczas obrad odczytał radnym adresowane do nich pismo związkowców z gminnego ogniska ZNP w Kamieniu. Związkowcy pisali o dyrektorze Neckierze w samych superlatywach, licząc na poparcie radnych „podczas wyborów na następną kadencję dyrektora Szkoły Podstawowej w Kamieniu”. Zamiast radnych pismo krótko skomentował wójt.
– Każdy ma prawo pisać – stwierdził wójt Kandziora. – 21 kwietnia mija termin składania ofert w konkursie. Następnie wydam zarządzenie o powołaniu komisji konkursowej. Nie mogą w niej zasiadać ani radni, ani wójt. Rada pedagogiczna oraz rada rodziców wystawiają do komisji po dwóch swoich przedstawicieli, wójt i kuratorium po trzech, a związki po jednym przedstawicielu.
Wójt i dyrektor na początku kwietnia spotkają się na ostatniej rozprawie przed chełmskim sądem. Neckier odwołał się do sądu od decyzji wójta, który wręczył mu przed kilkoma miesiącami naganę. To była kara za to, że dyrektor sam siebie wyznaczył na opiekuna stażu dla nauczyciela i przyznał sobie z tego tytułu dodatek. (mo)