Wolontariusze, zgłoście się!

W tym roku przypada jubileuszowa, XXX kwesta na lubelskim cmentarzu przy ul. Lipowej. Co roku uczestniczą w niej dziesiątki lublinian, w tym młodzież szkolna i nauczyciele. Wolontariusze będą zbierać datki do puszek na rzecz odnowy zabytkowych nagrobków od 29 października do 1 listopada.
W tym roku logo umieszczone na puszkach przedstawiać będzie odnowiony z zeszłorocznych datków nagrobek lekarza, Tomasza Surzyńskiego. Organizatorzy kwesty, czyli Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Lublina planują za zebrane w tym roku pieniądze odrestaurować kolejnych dziesięć nagrobków z najstarszej części cmentarza, a więc pochodzących z I pol. XIX w. W sumie przewidywany koszt renowacji wynosi 94 tys. zł. Czy to się uda, zależy m.in. od liczby chętnych do kwestowania. – Nie zawodzi nas młodzież – zapewniał Stanisław Santarek, przewodniczący SKOZL podczas konferencji prasowej, zorganizowanej z okazji jubileuszowej XXX kwesty w zeszły wtorek (18.10) w gościnnych wnętrzach kancelarii cmentarza przy ul. Lipowej.
Do tej pory do kwesty przyłączyło się 5 lubelskich szkół. Od zeszłego roku jest wśród nich Zespół Szkół Ekonomicznych im. Vetterów, którego uczniowie i nauczyciele zapowiedzieli już swój udział także w tegorocznej jubileuszowej kweście. Niestety, jak zaznaczył przewodniczący SKOZL, w Lublinie trudno do kwesty pozyskać osoby znane w całej Polsce, w tym np. związanych z naszym miastem znanych muzyków. Natomiast warto zaznaczyć, że przez lata trzon kwestujących przy ul. Lipowej stanowili – oprócz Stanisława Santarka – klikon Władysław Stefan Grzyb, zmarły w tym roku redaktor Jerzy Jędrzejek, działacz PTTK Aleksander Wójcik wraz z rodziną i aktor Piotr Wysocki.
Warto też tutaj zaznaczyć, że dla przetrwania lubelskiej kwesty duże znaczenie miało także wsparcie finansowe ze strony Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.

Spontaniczne początki

– W ostatnich kilku latach w kweście na cmentarzu przy ul. Lipowej bierze udział około dwustu osób. Początki oczywiście były skromniejsze – w pierwszej kweście sprzed 29 lat udział wzięło 26 osób. Była to kwesta zorganizowana w ekspresowym tempie, bowiem zaledwie 27 października 1987 r. utworzono Komisję Odnowy Zabytków Cmentarnych, której członkowie pod przewodnictwem Leszka Mazurka, redaktora „Kuriera Lubelskiego” postanowili ratować niszczejące przy ul. Lipowej nagrobki z początku XIX w i w tym celu zorganizowali pierwszą publiczną kwestę już kilka dni później tj. w dniu 1 listopada, określanym wówczas Świętem Zmarłych. W kweście, zorganizowanej przez działających z zapałem działaczy społecznych, uczestniczyli m.in. dziennikarze prasowi i radiowi, członkowie Rady Miejskiej, dyrektorzy przedsiębiorstw, aktorzy. Zebrane pieniądze przeznaczono na opracowania dokumentacji i konserwację nagrobka rodziny Minclów, których losy stanowiły pierwowzór dla bohaterów „Lalki” Bolesława Prusa.
Powodzenie tej inicjatywy zachęciło lublinian do kontynuacji kwesty. Ale – jak się okazało – nie wszyscy wierzyli, że przetrwa ona w niedużym Lublinie. Zwrócono się wtedy po cenne wskazówki do Jerzego Waldorffa, pisarza, krytyka muzycznego i działacza społecznego, a zarazem przewodniczącego Komitetu Warszawskiego kwestującego na rzecz warszawskich Powązek. Jak się okazało, chociaż lublinianom z chęcią rad udzielił i życzył sukcesów, to jednak nie dowierzał, że lubelska kwesta przetrwa.
Jednak Komisja Odnowy Zabytków Cmentarnych, działająca przy założonym w 1985 r. Społecznym Komitecie Odnowy Zabytków Lublina, nie poddała się. Kwestę, z czasem już tylko pod szyldem SKOZL, organizowano coraz sprawniej. Ostatecznie w ciągu niemal trzydziestu lat sfinansowano odnowę prawie trzystu zabytkowych nagrobków z cmentarza przy ul. Lipowej – większość w części rzymskokatolickiej; ale także w ewangelickiej (ponad dwadzieścia), prawosławnej i wojskowej.

Hojność wzrasta

Na przestrzeni lat można zaobserwować, że hojność lublinian, na którą liczą kwestujący, z roku na rok wzrasta. Główna przyczyna to zapewne możność naocznego przekonania się, na co idą zebrane pieniądze – z roku na rok widać, jak sczerniałe, czasem wyraźnie rozpadające się kamienne lub przerdzewiałe (w wypadku żeliwnych) nagrobki na cmentarzu przy ul. Lipowej nabierają blasku.
Jednak dla hojności lublinian nie bez znaczenia musi być także sposób rozliczania kwesty. Organizatorzy kwesty szczególnie dbają o przejrzystość przebiegu kwesty i przejrzystość liczenia zebranych pieniędzy. Na każdej zaplombowanej puszce widnieje logo zbiórki – każdego roku jest to zdjęcie jednego z nowo odrestaurowanych nagrobków. Sami zaś kwestujący wolontariusze oprócz tak oznakowanej puszki posiadają obowiązkowy identyfikator. Poza tym dysponują karteczkami z informacją o rozliczeniu poprzedniej kwesty, które rozdają darczyńcom. Gdy kwesta jest zakończona, wtedy każda puszka zostaje komisyjnie otwarta w obecności kwestarza. Następnie liczone są zebrane pieniądze, a ich kwotę wpisuje się do protokołu podpisywanego przez członków komisji i wolontariusza – kwestarza. Wszystkie zebrane, posegregowane według nominałów pieniądze raz jeszcze liczone są w banku.

Zapobieganie „pudrowaniu”

U zarania historii kwesty, a więc w czasach późnego PRL-u, zebrane pieniądze to była część sukcesu. W pierwszych latach bowiem brakowało fachowych wykonawców zleconych prac konserwatorskich. Poza tym brakowało na polskim rynku specjalnych chemikaliów potrzebnych do konserwacji kamienia. Pozytywnym przełomem dla kwesty na rzecz cmentarnych nagrobków był rok 1992, gdy zaczęto współpracę z profesjonalistami, czyli Pracownią Konserwacji Dzieł Sztuki Romana i Moniki Konkolewskich. Prace na Lipowej odtąd szły już pełną parą i bywało, że rocznie restaurowano nawet około dwudziestu nagrobków.
Głównie prace konserwatorskie odbywają się przy nagrobkach z wapienia lub piaskowca, ponieważ właśnie z tych miękkich i wrażliwych na wpływy atmosferyczne skał wykonanych jest ok. 90% zabytków w XIX-wiecznej części cmentarza przy ul. Lipowej. Deszcz, mróz, zmiana temperatury powoduje czernienie ich powierzchni, a przede wszystkim prowadzi do efektu „pudrowania”. Oznacza to, że struktura wapienia lub piaskowca ulega destrukcji, nawet jeśli „na oko” powierzchnia wykonanego z niego nagrobka wydaje się stabilna. Konieczne jest więc wtedy – oprócz czyszczenia powierzchni – nasączenie kamiennego zabytku chemikaliami, które umocnią go i uniemożliwią dalsze „pudrowanie”.
W efekcie tych starań cmentarz przy ul. Lipowej należy do najlepiej utrzymanych cmentarzy w Polsce. Istniejący od 1794 r. jest miejscem pochówku zwykłych i zasłużonych obywateli Lublina, zasłużonych dla przemysłu, kultury, nauki oraz tych, którzy walczyli za wolność ojczyzny. Z nowszych dziejów warto odnotować, że leżą tu prochy m.in. ks. Idziego Radziszewskiego, Marii Bechczyz-Rudnickiej, Józefa Czechowicza, Tadeusza Cugow-Kwiatkowskiego, o. Mieczysława Krąpca i wielu, wielu innych wybitnych ludzi.
Monika Skarżyńska

Chętni do udziału w charakterze wolontariuszy – kwestarzy w jubileuszowej XXX kweście na rzecz ratowania zabytkowych nagrobków na cmentarzu przy ul. Lipowej mogą od bieżącego poniedziałku kontaktować się ze Społecznym Komitetem Odnowy Zabytków Lublina przy ul. Jezuickiej 4, tel. 532-90-03.