Wpadł w lunaparku

Poszukiwany trzema listami gończymi dłużnik alimentacyjny zatrudnił się w wesołym miasteczku. Pech chciał, że na karuzelę przyszedł akurat z dziećmi policjant, który rozpoznał mężczyznę i zadzwonił po kolegów.

Sytuacja miała miejsce w pierwszy weekend sierpnia, kiedy to w czasie wolnym od służby funkcjonariusz pionu kryminalnego z komisariatu w Rejowcu Fabrycznym wybrał się z rodziną do Okuninki. W miejscowym lunaparku jego uwagę zwrócił mężczyzna obsługujący maszynę. Pracownik wesołego miasteczka miał pecha, bo policjant wykazał się dobrą pamięcią fotograficzną. Rozpoznał w nim znanego ze zdjęć 41-latka z gminy Rejowiec Fabryczny, poszukiwanego m.in. za niepłacenie alimentów.

– Informację o tym przekazał do dyżurnego włodawskiej komendy, prosząc o skierowanie patrolu. Chwilę później poszukiwany 41-latek był już w rękach umundurowanych policjantów. Po sprawdzeniu w bazach danych okazało się, że ma do odbycia łącznie blisko rok i cztery miesiące kary pozbawienia wolności za przestępstwo przeciwko rodzinie i opiece – informuje kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Poszukiwany został przetransportowany do zakładu karnego. (pc)