Wpuszczona w kanał

Celnik, który w niedzielę wieczorem (28 października) odprawiał zgłoszony samochód, zdecydował, że musi on zostać dokładnie sprawdzony w Budynku Kontroli Szczegółowej (BKS). W środku znajduje się prawie dwumetrowy kanał, który ułatwia kontrolę samochodów od spodu. To właśnie do niego wpadła pasażerka auta, którego kierowca zapewniał, że nie przewozi żadnych nielegalnych towarów.


– Strefa nad kanałem, za pojazdem, byłą zabezpieczona w sposób prawidłowy. Zdarzenie nastąpiło bez udziału osób trzecich, przez nieuwagę podróżnej – mówi Leszek Bielecki, dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Lublinie.

Celnicy wezwali pogotowie, ale kobieta stwierdziła, że jest tylko poobijana, odmówiła badań i nie chciała jechała do szpitala. Za to w samochodzie, którym podróżowała, funkcjonariusze znaleźli pochowane skrzętnie ukraińskie papierosy. Ona wróciła do domu z siniakami, a jej znajomy kierowca będzie teraz odpowiadał za próbę przemytu. (pc)