Nie wrzucać zwierząt do fontanny!

Radni opozycji wyśmiali proponowany przez urzędników regulamin korzystania z Placu Gdańskiego wraz z fontanną. Znalazł się w nim m.in. zapis o zakazie wrzucania zwierząt do fontanny. Na wniosek opozycji uchwałę w tej sprawie wycofano z porządku obrad.

Na poniedziałkową sesję urzędnicy przygotowali propozycje regulaminu korzystania z chełmskich parków, a także – osobno – regulaminu korzystania z Placu Gdańskiego wraz z fontanną. W tym ostatnim znalazły się m.in. zapisy o zakazie wrzucania do fontanny zwierząt, ale też „żwirku, piasku, kamyków, monet, zabawek, papierów, niedopałków papierosów, worków foliowych oraz wszelkich innych śmieci”. Józef Kendzierawski, dyrektor Wydziału Infrastruktury Komunalnej UM Chełm, tłumaczył, że uchwalenie tych regulaminów w formie uchwały umożliwi karanie sprawców różnorakich dewastacji, a w przypadku Pl. Gdańskiego także chuliganów, którzy wlewali do fontanny chemikalia. Argumentował, że o przyjęcie takiego regulaminu wnioskowali także pracownicy chełmskiego sanepidu, którzy pobierają do badań próbki wody z fontanny. Urzędnicy sądzili, że przyjęcie uchwał w tej sprawie będzie formalnością, ale mylili się. Temat wywołał dyskusję podczas komisji z udziałem radnych. Według opozycji potrzebny jest jednolity regulamin, wskazujący, że we wszystkich parkach i placach obowiązuje zakaz niszczenia wszelkich znajdujących się tam urządzeń bez ich bezsensownego wyliczania. Opozycja zwróciła uwagę na szereg – jej zdaniem nieprecyzyjnych – sformułowań. Radna Małgorzata Sokół (PO) dopytywała co to oznacza, że na teren fontanny nie wolno wprowadzać psów. Doszło do zabawnej wymiany zdań. Stanisław Mościcki, zastępca prezydenta Chełma, żartował, że w tej sytuacji koty mogą czuć się pominięte. Radny Zdzisław Szwed (PiS) zwrócił uwagę, na fragment dotyczący zakazu „wrzucania zwierząt do fontanny” i dopytywał czy pies jest zwierzęciem. Kontrowersyjny wydał się niektórym zapis o zakazie przebywania przy fontannie w stanie nietrzeźwym. Padła propozycja, aby określić granice parków i placów, aby nikt nie miał wątpliwości, gdzie poszczególne zakazy obowiązują. Z kolei radny Longin Bożeński zauważył, że chełmskie parki powinny mieć nazwy, bo obecnie, gdy o nich mowa należy wymieniać nazwy ulic w obrębie których się znajdują.
Z kolei radny Jerzy Jaworski przywołał przykład fontann w Rzymie. – Nie widziałem tam żadnej tablicy korzystania z fontanny i jakoś sobie radzą, a przecież mają wielu turystów – stwierdził radny Jaworski. – A u nas gonienie w piętkę i regulacje do niczego niepotrzebne. Dajmy temu spokój, jak sanepid ma jakieś problemy, to niech sobie radzi sam.
W końcu radna Sokół stwierdziła, że radni staliby się pośmiewiskiem, gdyby przyjęli regulamin korzystania z Pl. Gdańskiego wraz z fontanną w wersji proponowanej przez urzędników. Złożyła wniosek formalny o zdjęcie tego punktu z porządku obrad sesji i dopracowanie regulaminu. Wniosek został uwzględniony, a projekt uchwały nie zyskał akceptacji rady miasta. (mo)