We wtorek (15 stycznia) zmarł Andrzej Sawczuk – pierwszy w historii klubu trener Agrosu Suchawa.
Tak na stronie klubu wspominają go obecni działacze i piłkarze: Pan trener potrafił zrobić coś z niczego. Z chłopaków spod tak zwanego trzepaka stworzył zawodników jednych z najlepszych w regionie. Był dla nas nie tylko dobrym trenerem, ale także nauczycielem i ojcem, który wychował nas na dobrych ludzi.
Dziś, w tak smutnym momencie, pragniemy pożegnać naszego Trenera i zarazem podziękować mu po prostu za to, że był.
Andrzej Sawczuk spoczął na cmentarzu we Włodawie. W ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy. (red)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)












