Wspomnienie strasznych lat

W piątek, 22 lipca, na Zamku w Lublinie odbyły się uroczystości upamiętniające likwidację funkcjonującej tam w latach 1939-44 hitlerowskiej katowni.
Była to jednocześnie 72. rocznica tamtego tragicznego dnia, w którym Niemcy przeprowadzili ostatnią i największą egzekucję na więźniach Zamku. Tuż przed wycofaniem się z Lublina w ciągu dwóch godzin zamordowano wtedy ponad 300 osób. Aby upamiętnić wszystkich zabitych, w kaplicy Trójcy Świętej odbyła się uroczysta msza święta, a po niej koncert poświęcony pamięci więźniów Zamku Lubelskiego „Nie płacz, Matko” w wykonaniu Trio Cantabile w składzie: Barbara Brzozowska – śpiew, Natalia Kozub – skrzypce oraz Rudolf Steinem – fortepian.

W uroczystości wziął udział wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, który złożył kwiaty w mauzoleum w baszcie. – Wybaczanie jest naszym obowiązkiem jako chrześcijan – mówił Przemysław Czarnek do zgromadzonych na uroczystości gości, więźniów Zamku i rodzin zamordowanych. – Nie przychodzimy dziś na Zamek Lubelski, żeby rozdrapywać rany i wyciągać destrukcyjne wnioski. Przychodzimy po to, żeby pamiętać o tych, którzy tutaj polegli, którzy zostali zamordowani w sposób bestialski na samym końcu wojny. Większość z nich byli to młodzi ludzie. Mamy obowiązek pamiętać, kto to zrobił, bo coraz bardziej zaczyna się rozmywać historię, która działa się również tutaj – podkreślił wojewoda.
Tego dnia odbyła się również promocja książki byłego więźnia Czesława Górniewicza pt. „Wspomnienia z okupacji niemieckiej”. Więzienie na Zamku w Lublinie funkcjonowało od lat dwudziestych XIX wieku. Najtragiczniejszy okres w jego historii przypadł na czas hitlerowskiej okupacji. Jesienią 1939 r. decyzją szefa Generalnej Guberni Hansa Franka na Zamku w Lublinie utworzono więzienie śledcze niemieckiej policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa, w praktyce najważniejsze w całym dystrykcie lubelskim. Kierowano do niego aresztowanych z całej Lubelszczyzny. Niemieckie więzienie na Zamku funkcjonowało niemal do chwili zajęcia Lublina przez Armię Czerwoną. W nocy z 21 na 22 lipca 1944 r. SS-mani wywieźli stamtąd około 1150 więźniów i zamordowali ich w obozie na Majdanku. Potem więzienie pełniło swoją okrutną rolę jeszcze za czasów Stalina. Funkcjonowało do 1954 r.(EM.K.)