Wyborcze okręgi wytyczone

Świdniccy radni podjęli uchwałę w sprawie podziału miasta na okręgi wyborcze.

Zastrzeżenia zgłaszała opozycyjna radna Edyta Lipniowiecka (ŚWS), podnosząc, że podział nie jest do końca sprawiedliwy, ale reszta rady była innego zdania.
W związku z jesiennymi wyborami do końca marca samorządy wszystkich szczebli miały czas, aby przyjąć uchwały w sprawie podziału na okręgi. Świdniccy radni przegłosowali ją podczas ubiegłotygodniowej sesji. W związku z nowelizacją prawa wyborczego zmianie uległa liczba okręgów wyborczych – dwadzieścia jeden jednomandatowych okręgów zastąpiły cztery.
– W dalszym ciągu wybieramy 21 radnych, więc miasto zostało podzielone na trzy okręgi pięcio- i jeden sześciomandatowy. Za tą zmianą idzie także zmiana granicy okręgów i liczba zamieszkujących je świdniczan. Przyjęty przez radnych podział miasta na okręgi wyborcze został dokonany zgodnie z obowiązującym Kodeksem wyborczym przy zachowaniu jednolitej normy przedstawicielstwa. Obszary wszystkich okręgów są spójne terytorialnie – wyjaśnia Ewa Jankowska, sekretarz miasta Świdnik.
W sumie okręgów będzie cztery. Te z numerami 1, 3 i 4 będą okręgami pięciomandatowymi, a okręg nr 2, największy pod względem liczby mieszkańców, okręgiem sześciomandatowym.
Wyznaczając granice okręgów, ratusz kierował się m.in. liczbą mieszkańców i zwartością terenu. Pod uwagę wzięto również aspekty rozwojowe miasta. Jak wyjaśniają urzędnicy dotyczy to zwłaszcza okręgów nr 3 i nr 4, w których istnieje trend zabudowania ich nowymi budynkami wielorodzinnymi, co skutkować będzie zwiększaniem liczny mieszkańców tych okręgów.
Zaproponowany podział na sesji kwestionowała radna Edyta Lipniowiecka (Świdnik Wspólna Sprawa). – Moim zdaniem te nowe okręgi nie wyglądają tak, jak powinny – mówiła. – W pierwszym zameldowanych jest 9810 mieszkańców, w drugim – 11201, w trzecim – 9076, a w czwartym – 8456. Dysproporcja pomiędzy drugim a czwartym okręgiem jest spora. Nasuwa się taka sugestia, że okręgi są zmodyfikowane w taki sposób, by pomóc frakcji rządzącej osiągnąć lepszy wynik wyborczy. Ktoś z panów radnych sugerował, że denerwuję się, bo ja startuję właśnie z czwartego okręgu, ale zapewniam, że nie ma to nic do rzeczy. Chodzi o to, żeby było sprawiedliwie – mówi radna.
W głosowaniu wszyscy radni poparli podział zaproponowany przez ratusz. Od głosu oprócz radnej Lipniowieckiej wstrzymał się także Wiesław Księski (ŚWS). (w)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here