Wybory bez radnej Mirzwy?

Miejska radna Anna Mirzwa zastanawia się nad kandydowaniem w tegorocznych jesiennych wyborach samorządowych. Powód? Radna zamierza zmienić miejsce zamieszkania i osiedlić się na terenie gminy Chełm.

Po raz pierwszy Anna Mirzwa została radną w 2002 roku. Wtedy też rada wybrała ją na stanowisko wiceprzewodniczącej. W kolejnych wyborach w 2006 i 2010 roku startowała bez powodzenia. Do rady wróciła cztery lata temu. Mandat zdobyła startując z listy Platformy Obywatelskiej. Jej tegoroczny start w wyborach samorządowych stoi jednak pod znakiem zapytania. Radna przyznaje, że zamierza wyprowadzić się z miasta i osiedlić się na terenie gminy Chełm.

– Kupiłam dom i go remontuję – mówi Anna Mirzwa. – Na razie w dalszym ciągu jestem mieszkanką Chełma. Co do wyborów, nie podjęłam jeszcze decyzji. Zastanawiam się nad kandydowaniem.

Zgodnie z obowiązującym prawem, radnym może być jedynie osoba mająca na terenie gminy, w której kandyduje, stałe miejsce zamieszkania, czyli gdzie przebywa na stałe. Według przepisów, za stały pobyt nie uznaje się miejsca, gdzie dana osoba jest zameldowana, ale to gdzie realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe, tj.: mieszka, spożywa posiłki, nocuje, wypoczywa, przechowuje swoje rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania.

W kadencji 2006-2010 niewiele brakowało, a mandat – z powodu przeprowadzki do gminy Chełm – straciłby ówczesny radny Marek Zbarachewicz. (s)