Wybuchowy bagaż

Zapewne nie tak swój powrót do domu wyobrażał sobie młody Litwin, którzy podróżując ze Świdnika do Stansted w Wielkiej Brytanii, chciał wnieść na pokład samolotu pocisk artyleryjski. Mężczyzna został zatrzymany, a pocisk zabezpieczony jako dowód w sprawie.


We wtorek, 24 lipca, około godziny 8 rano na świdnickim lotnisku rozpoczynała się rutynowa kontrola podróżnych odlatujących do Stansted. Jak zwykle zostali oni poproszeni przez pracownika Służby Ochrony Lotniska o przełożenie z bagażu podręcznego do pojemników na których bagaż wjeżdża do urządzenia RTG przedmiotów metalowych, elektronicznych czy opakowań z płynami. Służby nie kryły zdumienia, gdy jeden z podróżnych – 20-letni Litwin – wyłożył komórkę, klucze, dokumenty, kosmetyki oraz sporych rozmiarów… pocisk artyleryjski.

– W czasach, gdy podróże lotnicze stały się powszechnością, a kwestie związane z koniecznością kontroli bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego powinny być znane większości podróżnym na całym świecie, niefrasobliwość młodego człowieka zaskoczyła wszystkich – komentują przedstawiciele Lubelskiego Urzędu Celno-Skarbowego.

Reakcja służb mogła być tylko jedna. Podróżny, z nietypowym bagażem został zatrzymany, a następnie w trakcie przesłuchania został zapoznany z zarzutami o nielegalnym posiadaniu broni. Pocisk artyleryjski kalibru 75 mm, po sprawdzeniu przez pirotechników ze Straży Granicznej, został zatrzymany jako dowód w sprawie. (w)