Wychowawca Chrystusa

19 marca Kościół obchodził uroczystość świętego Józefa Oblubieńca NMP. Co roku to wielkie święto dla wiernych parafii pod tym wezwaniem, w Lublinie przy ul. Filaretów 7.
Głównej mszy św. odpustowej o godz. 19 przewodniczył ks. abp Stanisław Budzik. Podczas tej eucharystii odbyły się obłóczyny kanonickie proboszcza, ks. Adama Baba, który w grudniu został mianowany kanonikiem honorowym kapituły lubelskiej. W godzinach porannych wierni mogli uczestniczyć też w eucharystii w intencji całej wspólnoty parafialnej, a dzień wcześniej, zgodnie z wieloletnią tradycją, modlono się za wszystkich parafian zmarłych od ostatniego odpustu.
W tej liczącej ponad czternaście i pół tysiąca wiernych parafii, oprócz typowych praktyk wielkopostnych: drogi krzyżowej, gorzkich żali i rekolekcji, które odbędą się w dniach 2-5 kwietnia, mają miejsce Wielkopostne Rozdroża. Odbywają się one w piątki Wielkiego Postu o godz. 19.

W Lublinie pod wezwaniem św. Józefa jest jeszcze jeden kościół, przy ul. Świętoduskiej 14. Opiekę nad nim, od 1807 r. sprawują o.o. karmelici bosi. W dniach 10 -12 marca przy klasztorze były zorganizowane „Warsztaty muzyczne ze św. Józefem”, prowadzone przez Jakuba Tomalaka. Były one skierowane głównie do ludzi młodych, którzy mogli doskonalić swoje umiejętności wokalne i instrumentalne. 12 marca odbył się uroczysty koncert pieśni ku czci św. Józefa. Nie zabrakło w nim oczywiście pieśni: „Szczęśliwy, kto sobie patrona Józefa ma za opiekuna”.

Największy spośród 25

Józef, to imię hebrajskie. Etymologicznie znaczy ‘niech pomnoży Bóg’. Bibliotheca Sanktorum wymienia ponad dwudziestu pięciu świętych o tym imieniu. Jednak największej czci doznaje św. Józef Oblubieniec NMP. Pochodził z rodu Dawida, ale mimo znamienitego pochodzenia nie miał majątku. Na życie zarabiał stolarstwem i jako cieśla. Zaręczony z Maryją, stanął przed tajemnicą cudownego poczęcia.
Apokryfy i pisma Ojców Kościoła przedstawiają go jako odpowiedzialnego człowieka, przykład idealnego ojca i męża, pokornego sługi Bożego, podkreślając jego cnoty. Odznaczał się on czystością serca, wielką pokorą, olbrzymią cierpliwością, hartem ducha i łagodnością. Umiał słuchać i potrafił być posłuszny Jego prawość budowana była na bezwzględnym posłuszeństwie Ojcu Niebieskiemu. Nie kalkulował, czy podoła… Zawsze wiernie trwał i ufał. Pozostaje dla chrześcijan źródłem inspiracji i motywacji, jak być szczęśliwym, kierując się cnotami i wiarą.

Jego kult rozwinął się najpierw na Wschodzie, a od IX w. trafił na Zachód. W liturgii łacińskiej czci się go dopiero od XV w. Papież Pius IX ogłosił św. Józefa w 1870 r. patronem Kościoła powszechnego. Odtąd dzień 19 marca stał się świętem uroczystym na całym świecie. W ikonografii przedstawiany jest z Dzieciątkiem Jezus na ręku i z białą lilią – symbolem czystości. Jego atrybutami są m. in. narzędzia ciesielskie: piła, siekiera, warsztat stolarski, bukłak na wodę, kij wędrowca, lampa i winorośl. Jest patronem licznych zakonów i krajów, między in. Austrii, Czech, Filipin, Hiszpanii, Kanady, Portugalii i Peru. Jest też patronem wielu diecezji i miast, małżonków i rodzin chrześcijańskich, ojców, sierot, a także drwali, robotników, rzemieślników, wszystkich pracujących i uciekinierów. Wzywany jest także jako patron dobrej śmierci. Cały miesiąc marzec poświęcony jest szczególnej czci św. Józefa.
Elżbieta Kasprzycka