Wycięli wiekowe kasztanowce

Wycięcie dwóch ponad stuletnich kasztanowców rosnących przy drodze Fajsławice-Oleśniki zszokowało niektórych mieszkańców gminy Fajsławice. – Kto na to pozwolił? – dziwi się nasz Czytelnik.

– Przesyłam Panu kilka zdjęć kasztanowców, które najwyraźniej komuś przeszkadzały… – rozpoczyna się mail, który dotarł w ubiegłym tygodniu do naszej redakcji. Według informacji przekazanych nam przez Czytelnika, 150-letnie kasztanowce rosły przy drodze gminnej Fajsławice – Oleśniki. – Z każdym rokiem ich ubywa. Samorząd gminy nie robi nic żeby je ratować, a raczej, jak widać na załączonych zdjęciach, ułatwia właścicielom działek, przy których one rosną, żeby zniknęły na zawsze z naszego krajobrazu.

Te dwa kasztanowce w stu procentach rosną w pasie drogi gminnej, w więc gmina powinna mieć pozwolenie starosty na ich wycięcie. Gmina Fajsławice powinna mieć też opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, ciekawe czy te uzgodnienia ma… – zastanawia się mieszkaniec gminy Fajsławice.

Mężczyzna przekonuje, że nadszedł czas, żeby ktoś zwrócił uwagę na problem wycinanych drzew. – Bo starych kasztanowców przy tej drodze zostało już kilkanaście. Nikt nie wpadł na pomysł żeby je ratować poprzez wpisanie do gminnego lub wojewódzkiego rejestru zabytków. Taki kasztanowiec urośnie za 150-180 lat. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę – podsumowuje autor maila.

O komentarz w sprawie poprosiliśmy wójta Fajsławic Janusza Pędzisza.

– Bezpośrednio przy drodze gminnej Fajsławice – Oleśniki rosną stare, schorowane i w wielu przypadkach spróchniałe kasztanowce – podkreśla wójt. – Dwa z nich zostały wycięte ze względu na realne zagrożenie dla ruchu drogowego, na co mieszkańcy zwracali uwagę wielokrotnie. Jeden z kasztanowców był przełamany na połowę już od lata ubiegłego roku po jednej z deszczowych burz. Ze względu na umieszczoną na nim kapliczkę, pozostawiono pień wraz z kapliczką – tłumaczy Pędzisz.

Wójt zauważa, że drugi z kasztanowców był spróchniały, jego zagrzybione konary stwarzały bezpośrednie zagrożenie dla użytkowników drogi. – Zagrożenie to byłoby większe wraz z burzami i deszczem, gdzie realne było złamanie konarów pod wpływem czynników zewnętrznych lub własnego ciężaru. Powyższe potwierdza ekspertyza biegłego sądowego w zakresie dendrologii w sprawie stanu zdrowotnego oraz potrzeby usunięcia kasztanowca – informuje. Wójt dodaje, że gmina Fajsławice złożyła wniosek do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Lublinie w sprawie nasadzeń kasztanowców przy tej drodze. Nowe nasadzenia, które rozpoczną się wiosną tego roku, mają na celu odtworzenie alei. (kg)

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here