Wycinka w spółdzielni

Marek Słotwiński pracował w spółdzielni od czterdziestu lat, przez ostatnie 10 lat był jej prezesem

Nasze zapowiedzi potwierdziły się – w ubiegłym tygodniu rada nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku odwołała prezesa Marka Słotwińskiego i wiceprezes Wiesławę Wypchło. Jako powód podano „częste i regularne przypadki niestosowania się do wewnętrznych dokumentów spółdzielni”.


– Od dłuższego czasu komisja rewizyjna i prezydium rady nadzorczej prowadziły kontrole dokumentów spółdzielni – mówi Konrad Sawicki, przewodniczący rady nadzorczej SM w Świdniku. – Sprawdzano je m.in. pod kątem zgodności decyzji zarządu z wewnętrznymi regulacjami spółdzielni, ale też aktami prawa wyższego rzędu. W wyniku kontroli sformułowano wnioski pokontrolne i w oparciu o nie komisja rewizyjna zawnioskowała o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia rady nadzorczej. Jednym z punktów było rozpatrzenie projektów uchwał w sprawie odwołania pana Marka Słowińskiego z funkcji prezesa i pani Wiesławy Wypchło z funkcji wiceprezesa.
W przypadku pana Słotwińskiego projekt uchwały zakładał jego odwołanie w trybie dyscyplinarnym, ale przed posiedzeniem prezes złożył wniosek o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, na co rada się zgodziła. Umowa została rozwiązana z dniem 28 lutego.
Wiceprezes Wiesława Wypchło otrzymała trzymiesięczne wypowiedzenie bez świadczenia pracy. Wykorzysta zaległy urlop, a potem najprawdopodobniej przejdzie na emeryturę.
Pytany o powody odwołania dwóch członków zarządu K. Sawicki odpowiada, że komisja rewizyjna stwierdziła regularne i powtarzające się od dłuższego czasu przypadki podejmowania przez nich decyzji z naruszeniem wewnętrznych przepisów spółdzielni oraz regulacji zewnętrznych. Głosowanie nad odwołaniem prezesa było tajne. Przeciw zagłosował tylko jeden członek RN.
– Nie mam sobie nic do zarzucenia i nie czuję się winny – mówi Marek Słotwiński. – Stosowaliśmy się do przepisów i regulaminów. Dokładaliśmy wszelkich starań, aby spółdzielnia działała prężnie, co widać po wynikach. Spółdzielnia jest w dobrej kondycji finansowej, a cały zarząd co roku bezwzględnie uzyskiwał absolutorium.
Z SM w Świdniku Słotowński był związany od wielu lat. Zaczynał od najniższych szczebli. W latach 70. pracował jako konserwator, później przeniesiono go do administracji. W 1990 roku wygrał konkurs i został zastępcą prezesa do spraw technicznych. Na tym stanowisku pracował do roku 2008. Wówczas przystąpił do konkursu na prezesa, który również wygrał.

Nowy zarząd

Wakaty do czasu wyboru nowych członków zarządu zajmą członkowie rady nadzorczej. Na funkcję prezesa powołano Jan Pyszniaka (sekretarz RN), a jego zastępcą do spraw techniczno-eksploatacyjnych został Marian Gołębiowski (przewodniczący Komisji Inwestycji i Gospodarki Zasobami Mieszkaniowymi).
– Ich członkostwo w radzie nadzorczej zostało zawieszone do momentu zakończenia pełnienia przez nich obowiązków, czyli do czasu rozstrzygnięcia konkursów na stanowisko prezesa i wiceprezesa, ale nie dłużej niż do 31 maja – informuje Sawicki i dodaje, że uszczuplenie rady nie zaburzy jej decyzyjności.
Czasowo funkcję sekretarza pełnić będzie Katarzyna Denis, a funkcję szefa Komisji Inwestycji i Gospodarki Zasobami Mieszkaniowymi – Andrzej Kukawski.
O decyzji rady nadzorczej jeszcze w ubiegłym tygodniu poinformowano pracowników i kierowników poszczególnych działów, przedstawicieli związków zawodowych i pracowników Spółdzielczego Domu Kultury. Nowy zarząd podczas spotkania z pracownikami zapewnił, że nie ma planów redukcji zatrudnienia, Zarząd w nowym składzie będzie pracował za to nad usprawnieniem pewnych procedur i ich przestrzeganiem.

Kontrowersyjna zmiana?

Zdaniem niektórych mieszkańców spółdzielni decyzja o odwołaniu zarządu jest bardzo dyskusyjna.
– Trudno nie odnieść wrażenia, że nowa rada nadzorcza od początku dążyła do zmiany kierownictwa. Szukała tylko powodów, a kiedy chce się uderzyć psa, kij zawsze się znajdzie – mówi jeden z naszych czytelników.
Wśród mieszkańców spółdzielni pojawiają się też opinie, że z tak poważnymi decyzjami rada powinna się wstrzymać przynajmniej do czasu, aż sąd nie rozstrzygnie, czy wybór wszystkich jej członków był zgodny z prawem. Przypomnijmy. Kilka miesięcy temu grupa mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej w Świdniku zakwestionowała dokonany na walnym wybór trzech członków radny nadzorczej. Chodzi o Martę Krawczyk, Karola Łukasika i Andrzeja Kukawskiego. Jak podnoszą autorzy wniosku, są poważne obawy, czy osoby te zostały wybrane do rady legalnie. Zwrócili się do sądu, by ten wyjaśnił, czy wybór był zgodny z prawem spółdzielczym i nie narusza dobrych obyczajów. Pierwsza rozprawa odbyła się w połowie grudnia. Następna zaplanowana jest na koniec marca. (w)