Wyciszał się w autobusie

W ubiegłym tygodniu chełmscy kryminalni zatrzymali sprawcę uszkodzenia mienia, do którego doszło w drugiej połowie grudnia 2018 roku. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że w autobusie marki Mercedes rozbite zostało lusterko i wyłamane zostały drzwi luku bagażowego. Straty oszacowano na cztery tysiące złotych.

Jak się okazało, powodem wandalizmu była… kłótnia damsko-męska. Tamtego feralnego dnia 23-latek posprzeczał się ze swoją dziewczyną i wyszedł z mieszkania, trzaskając drzwiami. Uznał, że przeczeka gdzieś noc, by nie narażać się na dodatkowe wywody ze strony obrażonej lubej i wróci rankiem, gdy złość jej przejdzie. Problem w tym, że za bardzo nie miał dokąd pójść, a na dworze było strasznie zimno. Wtem dostrzegł zaparkowany przy ul.

I Pułku Szwoleżerów autokar. Przez bagażnik dostał się do środka, położył się na siedzeniach i zasnął. Noc jakoś przetrwał, a bladym świtem zniknął. Nie wiadomo, czy pogodził się z ukochaną, ale jedno jest pewne – usłyszał już zarzuty i niebawem stanie przed sądem. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego za dewastację grozi mu nawet do 5 lat pozbawienia wolności. (pc)