Wyczekany dywanik

Trzy odcinki ulicy Niepodległości wylano asfaltem. Ułatwiło to życie między innymi niepełnosprawnej dziewczynki i jej mamy.

O problemach niepełnosprawnej, kilkuletniej mieszkanki z Rudy-Huty, pisaliśmy prawie trzy lata temu. Pionizator, z pomocą którego poruszała się dziewczynka, grzązł w dziurach na podwórku i pobliskiej drodze gruntowej. Bardzo utrudniało to codzienne funkcjonowanie rodziny. Interweniowano w tej sprawie w „Nowym Tygodniu”, a potem reportaż na ten temat wyemitowała ogólnopolska telewizja. Na drogę wywożono kruszywo, ale to nie załatwiało problemu. Niedawno gruntówkę wylano asfaltem. Mama niepełnosprawnej dziewczynki nie kryje zadowolenia.
– Bardzo się cieszymy, że ta inwestycja doczekała realizacji – mówi mieszkanka Rudy-Huty. – Teraz jest równiutko. Po córkę każdego dnia przyjeżdża bus i w końcu bez problemów, suchą nogą, możemy do niego przejść. Jesteśmy za to wdzięczni.
Ale realizacja tego typu inwestycji to rola samorządowców. Jarosław Walczuk, zastępca wójta gminy Ruda-Huta, przyznaje, że na wyasfaltowanie tego konkretnego odcinka drogi przy ul. Niepodległości nie od razu były pieniądze, ale w końcu udało to przedsięwzięcie sfinalizować.
– To nasza praca, aby w miarę posiadanych możliwości finansowych prowadzić tego typu inwestycje i polepszać warunki życia mieszkańców – mówi wicewójt Walczuk. – Gdy oni są zadowoleni z efektu takich prac, to my również się cieszymy się i czujemy satysfakcję.
Przebudowa 857 metrów nawierzchni ulicy Niepodległości w Rudzie-Hucie kosztowała ponad 382 tys. zł. Wykonawcą było Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe Włodawa z siedzibą w Strupinie Dużym. (mo)