Wygaszanie cementowni

W Rejowcu Fabrycznym coraz głośniej mówi się o kłopotach cementowni i planowanych przez centralę ograniczeniach a nawet zamknięciu produkcji. Cementownia to największy lokalny pracodawca i największy płatnik miejscowych podatków. Jaka przyszłość czeka zakład w Rejowcu Fabrycznym?

Cementownia w Rejowcu Fabrycznym jest częścią Grupy Ożarów S.A., która wchodzi w skład międzynarodowego koncernu CRH z siedzibą w Irlandii. W Polsce firma ma dwa zakłady produkujące cement – w Ożarowie i właśnie w Rejowcu Fabrycznym, gdzie zatrudnia około 120 osób i jest największym pracodawcą w miasteczku a przy okazji największym płatnikiem lokalnych podatków, m.in. od nieruchomości. Nic dziwnego, że pogłoski o rzekomym ograniczaniu produkcji a nawet całkowitym jej zakończeniu rozchodzą się po miasteczku lotem błyskawicy. Na zamknięciu zakładu straciliby i zatrudnieni w nim mieszkańcy, i samorząd.
– Podobno dni zakładu są policzone, produkcja ma potrwać jeszcze maksymalnie kilkanaście miesięcy a kierownictwo zakładu miało dostać dyspozycje, żeby szukać oszczędności, wyprzedawać zbędny majątek a nawet złom, a być może i rozbierać zbędne budynki, żeby schodzić z podatku od nieruchomości – huczy w Rejowcu Fabrycznym.
Plotek o zamknięciu zakładu nie potwierdza Andrzej Ptak, prezes Grupy Ożarów i dyrektor generalny firmy. Ale bynajmniej nie rozwiewa też wątpliwości, co do przyszłości zakładu w Rejowcu Fabrycznym.

– Wszyscy wiemy, że produkcja cementu metodą mokrą, która ma już 90 lat, nie jest dostosowana do obecnych czasów – mówi A. Ptak. – Broni się jeszcze wynikami i funkcjonuje, ale każdy z nas zadaje sobie pytanie: Jak długo? Przy tego typu produkcji nieustannie prowadzimy różne analizy. I od kiedy zakład „Rejowiec” został włączony do Grupy Ożarów, również robimy kalkulacje i przeliczenia.
W 2002 roku w zakładzie w Rejowcu Fabrycznym działało pięć pieców. Dzisiaj zostały dwa. Plotka mówi, że jeden z nich zostanie wygaszony jeszcze w tym roku a gdy uda zejść się z kosztów, zakład może przetrwać w okrojonej formie.
– Na tego rodzaju cement popyt jest mniejszy, nie zarabiamy wiele na jego produkcji, ale i nie dokładamy do niej, więc staramy się podejmować decyzje z rozsądkiem i optymalizować koszty – przyznaje prezes Ptak i przyznaje, że w tym roku prawdopodobnie zostanie już tylko jeden piec. – Ale czy rozbierzemy go definitywnie czy jeszcze się wstrzymamy, tego nie mogę powiedzieć. To jeszcze jest przedmiotem wyliczeń.
Prezes Ptak mówi, że ze związkowcami spotykał się już dyrektor zakładu w Rejowcu Fabrycznym, Stefan Malicki. – Informował ich o sytuacji i o naszych planach – mówi. – Nic z dnia na dzień się nie wydarzy.

– Przy okazji spotkania z zarządem Grupy Ożarów w sprawie programu rewitalizacji będzie okazja do rozmów na temat planów firmy w Rejowcu Fabrycznym, bo na razie wszystko jest w sferze domysłów i plotek – mówi Stanisław Bodys, burmistrz Rejowca Fabryczny. – Dla naszego samorządu temat jest niezwykle ważny, m.in. dlatego, że plany Grupy Ożarów mają wpływ na opracowywany obecnie Lokalny Program Rewitalizacji obejmujący dzisiejszy obszar cementowni. Dostrzegamy, że przy obecnym poziomie produkcji cementu, duża część terenów będzie niewykorzystana. Wiadomo, że priorytetem jest zagospodarowanie kilku hektarów tamtych terenów pod budowę zakładu przeróbki i wzbogacania węgla dla projektowanej przez PDCo kopalni Jan Karski. (bf)