Wygrali po raz trzeci z rzędu

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – KRYSZTAŁ WERBKOWICE 3:1 (1:0)


1:0 – Suduł (19), 1:1 – (55), 2:1 – Rutkowski (57), 3:1 – Kurzyna (74).

SPARTA: Belka – Orysz, Kurzyna, Borcon, Rutkowski, Kucybała (12 Wójcik), Starok (59 Oleksiejuk), Piatrenka, Suduł (55 Martyn), Jasiński (57 Bujak), Świeca.

Sparta Rejowiec Fabryczny odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu. Podopieczni Bartosza Bodysa dość pewnie pokonali zawsze groźny Kryształ Werbkowice, który mimo sporych wzmocnień przed sezonem, nie zdobył jeszcze punktu. – Wiedzieliśmy, że goście będą groźni, że będą szukać stałych fragmentów gry, bo to są ich mocne punkty. Wyszliśmy dość wysoko, takie były założenia taktyczne, starając się być dość blisko przeciwnika. Stwarzaliśmy sobie też okazje, może jeszcze nie na tyle klarowne, by padły z nich gole, ale zalążki sytuacji były i w 30 min. w końcu uśmiechnęło się do nas szczęście – opowiada Bartosz Bodys.

Sebastian Suduł dostał piłkę w bocznym sektorze, zbiegł z nią do środka i uderzył mocno pod poprzeczkę. – Piękny gol, bramkarz był bez szans – podkreśla szkoleniowiec Sparty. Kryształ mógł doprowadzić do wyrównania, bo miał znakomitą okazję. – Sami ją sprokurowaliśmy – przyznaje B. Bodys. – Na nasze szczęście zawodnik gości nie trafił w bramkę. W przerwie meczu powiedzieliśmy sobie, że musimy być ostrożniejsi, że trzeba strzelić drugiego gola, który uspokoiłby grę. Zamiast tego, bramkarz popełnił błąd i przeciwnik doprowadził do remisu.

Sparta szybko jednak odpowiedziała. Po stałym fragmencie gry Kamil Rutkowski uderzył w kierunku długiego słupka i piłka wpadła do siatki. – To był taki trochę centrostrzał, ale najważniejsze, że futbolówka ugrzęzła w bramce – zaznacza trener Sparty.

Wynik meczu ustalił Paweł Kurzyna. Po kolejnym stałym fragmencie przejął piłkę i z woleja ładnym strzałem zdobył trzeciego gola dla gospodarzy. – Nasze zwycięstwo mogło być wyższe, bo Aliaxiei Piatrenka i Dawid Oleksiejuk mieli znakomite okazje, jednak nie potrafili ich wykorzystać. Kryształ, zgodnie z przewidywaniami czyhał na kontrataki i szukał stałych fragmentów gry. Byliśmy jednak czujni i nie pozwoliliśmy przeciwnikowi na zmianę wyniku – dodaje Bartosz Bodys.

Przed Spartą wyjazdowe spotkanie z coraz lepiej grającą Tomasovią Tomaszów Lubelski. – Trzy zwycięstwa z rzędu, ale też dobra gra spowodowały, że atmosfera w zespole jest coraz lepsza, widać też, że zawodnicy, którzy do nas przyszli przed sezonem, zaaklimatyzowali się już i funkcjonują tak, jakby byli u nas od dłuższego czasu. Pojedziemy do Tomaszowa sprawić niespodziankę – podkreśla trener Sparty. Mecz Tomasovia – Sparta odbędzie się w niedzielę 18 bm. o godz. 16.00. (d)