Wykładowcy tworzyli, studenci licytowali

Członkowie lubelskiego oddziału Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny zaprosili do licytowania bombek zrobionych przez swoich wykładowców. 12 grudnia w Collegium Anatomicum Uniwersytetu Medycznego odbyła się niecodzienna akcja charytatywna, mająca na celu pomoc małym pacjentom.


Wielka Świąteczna Licytacja Bombek Asystentów odbyła się już po raz trzeci. Inicjatorzy wybrali ulubionych asystentów, doktorów i profesorów, którzy własnoręcznie udekorowali choinkowe ozdoby i przeznaczyli je na aukcję. W akcję zaangażowało się kilkunastu pracowników naukowych, którzy stworzyli łącznie 15 wyjątkowych bombek. Dzięki zaangażowaniu organizatorów udało się zebrać 2555 zł.

Wszystkie zgromadzone w ten sposób środki zostaną przeznaczone na zakup prezentów dla podopiecznych Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w ramach inicjatywy „Miś pod szpitalną choinkę”. Cena wywoławcza każdej ozdoby wynosiła 15 zł. Licytować można było indywidualnie, ale też i grupowo. Najwyższą cenę za bombkę, bo, aż 402 zł, zapłaciła jedna z grup.

– Dzisiejsza akcja jest częścią inicjatywy „Miś pod szpitalną choinkę”, którą prowadzimy od wielu lat w naszym lubelskim oddziale IFMSA Poland. Na początku celem było zbieranie pluszaków dla dzieci, oczywiście nadal je zbieramy, ale również zbieramy pieniądze. Podczas zeszłorocznej edycji udało nam się zebrać sporą sumę i kupić telewizor na nefrologię oraz zabawki dla pacjentów. W tym roku chcielibyśmy zaopatrzyć dzieci z oddziału pulmonologii i reumatologii. Zebrane fundusze wydamy na to, co jest tam akurat potrzebne, być może też na telewizor – wyjaśniała Kamila Masłowska, koordynatorka licytacji.

Stowarzyszenie każdego roku w grudniu organizuje kiermasze ciast, licytacje i zbiórki. Natomiast na 19 grudnia zaplanowano „Wielki, świąteczny korowód”, który jest finałem akcji „Mis pod szpitalną choinkę”, podczas którego studenci przebrani za bajkowe postaci będą rozdawać dary pacjentom. Jak zaznaczają organizatorzy, dotychczas zebrano niemałą liczbę zabawek. W ten sposób żacy chcą pomóc maluchom spędzającym święta w szpitalach, aby choć na chwile oderwały się od myśli o chorobie, czy tęsknoty za domem, a na ich twarzach zagościł uśmiech.

Joanna Niećko