Wyłączyło mózg

Pięć promili to śmiertelna dla człowieka dawka alkoholu. Mieszkaniec Krasnegostawu miał ich cztery i jeszcze prowadził samochód, jak gdyby nigdy nic.


W piątek (9 października) przed godziną 20.00 w Krasnymstawie policjanci patrolujący miasto zwrócili uwagę na samochód osobowy marki BMW, którego styl jazdy wskazywał na to, że kierowca może być pod wpływem alkoholu. – Auto poruszało się wężykiem i nie trzymało toru jazdy – mówi Jolanta Babicz, rzecznik krasnostawskiej policji. Po zatrzymaniu pojazdu okazało się za kierownicą siedzi 32-letni mieszkaniec Krasnegostawu.

– Od mężczyzny czuć było silną woń alkoholu. Po zbadaniu alkomatem okazało się, że kierowca ma w organizmie prawie 4 promile alkoholu – dodaje. Nieodpowiedzialny krasnostawianin został zatrzymany. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna. Policjanci apelują o zdrowy rozsądek na drodze. Jazda pod wpływem alkoholu może zakończyć się tragicznie nie tylko dla osób postronnych, np. pieszych, ale i dla samego kierowcy. (k)