Wymuszona zmiana

W Szkole Podstawowej w Czułczycach zmieniła się dyrektor. Annę Kuryluk, która przez lata kierowała placówką, zastąpiła nagle Małgorzata Misiura. Rodzice mówią, że ma to związek ze sprawą sądową, którą byłej dyrektor wytoczyli nauczyciele. Prezes stowarzyszenia, które prowadzi szkołę, mówi, że dyrektor zrezygnowała z powodów zdrowotnych.

Dwa lata temu Szkoła Podstawowa w Czułczycach, podobnie jak szkoły w Wólce Petryłowskiej i Bukowie Wielkiej, uniknęła likwidacji dzięki przejściu pod Stowarzyszenie „Edukator” z Łomży. Po konsultacjach społecznych dyrektorem placówki w Czułczycach pozostała Anna Kuryluk. Stowarzyszenie brało wtedy pod uwagę kandydaturę Dariusza Olszaka, ale osoba, która już znała szkołę i kierowała nią przez lata, gdy organem prowadzącym była gmina Sawin, wydawała się naturalnym kandydatem. Kariera dyrektor Kuryluk zakończyła się jednak nagle, tuż przed nowym rokiem szkolnym.

Miejsce dyrektor zajęła Małgorzata Misiura, która kierowała szkołą „Edukatora” w Bukowie Wielkiej. Rodzice uczniów, którzy powiadomili nas o zmianie, mówią, że może mieć to związek ze sprawą sądową, którą przeciwko dyrektor wytoczyli jej byli nauczyciele. A że dyrektor sprawę przegrała i zapadł prawomocny wyrok, nie może już sprawować swojej funkcji – uważają.

Barbara Kuczałek, prezes zarządu Stowarzyszenia „Edukator” w Łomży, tłumaczy, że 17 sierpnia dyrektor Kuryluk złożyła rezygnację z powodów zdrowotnych.

– Rezygnacja została przyjęta i zgodnie z naszym zwyczajem, po konsultacjach z nauczycielami i rodzicami uczniów, wybrany został nowy dyrektor – mówi prezes Kuczałek.

Spośród trójki kandydatów najwięcej głosów uzyskała Małgorzata Misiura. – 23 sierpnia powołaliśmy nową dyrektor, która zorganizowała pracę, skompletowała kadrę i rozpoczęła nowy rok szkolny – mówi prezes. – W placówce uczy się ponad 70 dzieci.

Prezes Kuczałek nie zna szczegółów spraw sądowych dyrektor Kuryluk. Przyznaje jednak, że dostała zapytanie z kuratorium oświaty czy dyrektor była skazana. – Poprosiłam panią dyrektor o zaświadczenie o niekaralności i gdy takie uzyskałam, przesłałam do kuratorium – mówi. – Teraz, skoro pani dyrektor zrezygnowała już z pracy, nie ma sensu drążyć tego tematu. Ubolewam nad stanem zdrowia pani Kuryluk i życzę jej dużo zdrowia. (reb)