Wynosili ranną z lasu

Niebywała akcja służb ratunkowych. W pierwszym tygodniu kwietnia dyspozytor Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego odebrał zgłoszenie o kobiecie, która spadła z konia podczas przejażdżki po lesie w okolicach Okszowa. O pomoc dla poszkodowanej prosił jej towarzysz.

Mężczyzna wybiegł na drogę, by zadzwonić, a następnie zaprowadzić ratowników do miejsca, w którym zostawił ranną 29-latkę. Problem w tym, że dojazd karetką okazał się praktycznie niemożliwy i medycy kluczyli po lesie przez kilka kilometrów.

Jak się okazało, pacjentka miała uraz głowy, biodra i kręgosłupa. Do pomocy w przetransportowaniu jej do karetki wezwano strażaków. Ci pomogli ratownikom bezpiecznie przedrzeć się z noszami przez gęstwinę. (pc)