Wyzwania dla miasta kreatywnego

Co pomaga, a co jest utrudnieniem w unowocześnianiu miast? Jaka jest w tym rola artystów i liderów społecznych? Na te i wiele innych pytań odpowiadał przy wypełnionych do ostatniego widza salach Centrum Spotkania Kultur światowej sławy prekursor idei miasta kreatywnego, profesor Charles Landry.
Brytyjczyk gościł w Lublinie 4 i 5 października. Pierwszego dnia podczas konferencji w ramach autorskiego wykładu „Miasto 3.0”, wyjaśniał, czym jest dziś miasto nowoczesne.
– To żywa przestrzeń, która integruje wszystkich ludzi. Nieoceniona jest w tym rola liderów społecznych. Pamiętajcie też, że sukces jest skutkiem pewnych porażek. Nie zadowolicie wszystkich – mówił Charles Landry. Jako miejsca inspiracji dla Lublina podał niemiecki ośrodek przemysłowy Essen i belgijską Antwerpię.
– Kreatywność to ciągły eksperyment mieszkańców. Trawa na ulicach? Ktoś wpadł na taki pomysł w latach 90. w Melbourne. Zazielenianie centrów miast ma na Zachodzie długą tradycję. Cieszę się, że zawitało i do Lublina – mówił Landry w kontekście „zielonej ulicy Lubartowskiej”.

Lublin kreatywny?

Dzień później w sali kinowej CSK obraz miasta aktywnego naszkicował profesorowi prezydent Krzysztof Żuk:– Kończy się formuła technokratycznego zarządzania miastem, rodem z lat 90. Teraz partnerzy społeczni chcą więcej, ale musimy razem z nimi wspólnie wziąć odpowiedzialność za nasze decyzje. Proces budowy miasta kreatywnego w Lublinie ciągle trwa. Chcemy, by centrum decyzyjnym tego ośrodka było Śródmieście – mówił Krzysztof Żuk. Prezydent mówił też o pięciu miliardach złotych, zainwestowanych w czasie pierwszej unijnej perspektywy finansowej (2007-2013), wspólnej strategii komunikacyjnej z 16 gminami, kulturalnej „wizytówce” miasta, czyli „Nocy Kultury”. Wspominał też, że Lublin to silny ośrodek akademicki. Szczególną wagę miał też konkurs o miano Europejskiej Stolicy Kultury 2016. – Choć przegraliśmy z Wrocławiem, konkurs nakręcił pozytywnie nasze miasto. Takiego wrażenia nie robi nawet 700-lecie uzyskania praw miejskich. Dziś jesteśmy miastem z ponad dwoma tysiącami wydarzeń kulturalnych – mówił Krzysztof Żuk.
Nie brakowało odniesień do spraw trudnych i wymagających. W tym miejscu prezydent przytoczył dyskusje z Radą Kultury Przestrzeni, sześć lat rozmów w sprawie przyszłości Podzamcza, problem odpływu młodzieży, studentów i absolwentów z Lublina. – Przed nami wciąż dużo pracy, między innymi jeśli chodzi o efektywność energetyczną. Bariery stawią nam wkrótce nowe zapisy tzw. prawa wodnego. W końcu – czekamy na środki z drugiej perspektywy finansowej. Chcąc utrzymania tempa zmian, musieliśmy zainwestować ze środków własnych i kredytów – mówił prezydent Żuk.

– Po wykładzie Żuka odbyła się debata trzech prezydentów. Nad przeszkodami i ułatwieniami w unowocześnianiu miasta debatowali również: prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak i prezydent Starachowic Marek Materek.
Dyskusję moderowali przedstawiciele „Gazety Wyborczej”, organizator konferencji i akcji społecznej Pracownia Miast.
BCH