Z apteką w walizce

W bagażu podręcznym jednej z pasażerek międzynarodowego pociągu relacji Zdołbunów – Chełm, 26-letniej ob. Ukrainy, celnicy z Dorohuska, którzy „wpadli” na kontrolę, znaleźli ponad 900 szt. kupionych na Ukrainie środków farmaceutycznych.

– Kobieta tłumaczyła, że hurtowe ilości farmaceutyków chciała przeznaczyć na własne potrzeby, w kuracji żylaków. Jak wyjaśniła, miała świadomość, że takich ilości specyfików przewozić przez granicę nie wolno, dlatego podjęła się próby przemytu. W związku z tym funkcjonariusze wszczęli przeciwko niej postępowanie w sprawie o wykroczenie skarbowe – informuje kom.

Marzena Siemieniuk z Izby Administracji Skarbowej w Lublinie. – Zajęte przez funkcjonariuszy specyfiki stosowane są m.in. w chorobach sercowo-naczyniowych, jako środki podnoszące wydolność organizmu w sporcie wyczynowym, także jako niedozwolony doping.

Wszystkie zostaną zniszczone – podkreśla kom. Siemieniuk.

Na tym nie koniec, bo podróżnej może też grozić odpowiedzialność karna za naruszenie przepisów ustawy Prawo farmaceutyczne (grzywna, ograniczenie wolności lub nawet pozbawienie wolności do lat 2). Zgodnie z ustawą przewozić przez granicę można wyłącznie pięć najmniejszych opakowań leku na własne potrzeby. (pc)