Z kart klubowej historii…

Jedna z kart klubowej kroniki Świdniczanki

W bieżącym roku jubileusz 60-lecia będzie obchodziło Gminno-Ludowe Towarzystwo Sportowe Świdniczanka. Jednym z elementów podsumowania dotychczasowej historii jest wydanie klubowej monografii. Jej autorem jest Jacek Kosierb. Prace nad wydawnictwem pod tytułem „Świdniczanka 1960-2020” trwają pełną parą. Książka ujrzy światło dzienne w drugiej połowie tego roku.


Świdniczanin ma spore doświadczenie w tworzeniu tego typu publikacji. Na swoim koncie ma już trzy monografie: „Żółto-niebiescy 1952-2012” na jubileusz 60-lecia Avii Świdnik, a także dwie części poświęcone historii świdnickiej ligi halowej. Pierwsza, wydana w 2014 roku, nosiła tytuł „5-10-15 Świdnicka halówka i nie tylko”. Druga – „20 lat minęło, czyli od halówki do futsalu,” ukazała się 13 grudnia ubiegłego roku.

Na stronie internetowej Świdniczanki znajduje się rys historyczny w oparciu o karty klubowej kroniki.

Cztery sekcje na początek

Ludowy Zespół Sportowy Świdniczanka powołany został do życia na zebraniu założycielskim w dniu 24 lutego 1960 roku. Stowarzyszenie liczyło 32 członków. Na zebraniu postanowiono, że w klubie funkcjonować będą sekcje: piłki nożnej, piłki siatkowej, lekkoatletyki i tenisa stołowego.

Wybrano władze statutowe klubu. W skład zarządu weszli członkowie sekcji piłakarskiej: Józef Skiba (przewodniczący), Edward Żak (z-ca przewodniczącego), Zbigniew Walczak (sekretarz) i Józef Walczak (skarbnik). Komisję rewizyjną tworzyli: Stanisław Tylec, Jan Adamiec i Józef Matysiak. Pierwszy gospodarzem klubu został Stanisław Stępień.

Pierwszy mecz…

Pierwszy historyczny mecz piłkarze Świdniczanki rozegrali w ramach Pucharu Wojewódzkiego Zarządu Gminnych Spółdzielni. W spotkaniu rozegranym na stadionie Avii ich przeciwnikiem była drużyna LZS Białka. Świdniczanie zwyciężyli 5:0 (1:0), a łupem bramkowym podzielili się: Zbigniew Walczak – 2 bramki oraz Zdzisław Kurowski, Władysław Kosior i Edward Żak.Skład drużyny z tego pamiętnego meczu: Jan Walczak, Bogdan Parol (Edward Dybkowski), Jan Adamiec, Władysław Kosior, Józef Skiba, Józef Walczak, Edward Żak, Zygmunt Skiba, Józef Matysiak, Zdzisław Kurowski i Zbigniew Walczak.

W następnej pucharowej rundzie Świdniczanka przegrała 2:6 (0:4) z drużyną Technikum Mechanizacji Rolnictwa z Lublina i odpadła z dalszych rozgrywek.

Drużyna Świdniczanki, która w sezonie 1969/70 uzyskała historyczny awans do A klasy

Pod rękę z… Avią

Od początku istnienia klubu dobrze układała się współpraca z FKS Avia Świdnik, o czym świadczy zapis w kronice następującej treści: „26 maja zarząd klubu Sportowego „Avia” przyszedł nam z poważną pomocą, przekazując na własność 21 par butów piłkarskich”.

W rozgrywkach klasy W

Od maja 1960 r. roku piłkarze Świdniczanki uczestniczyli w rozgrywkach tzw. klasy W prowadzonych przez Zrzeszenie Wojewódzkie LZS. Ich przeciwnikami były ekipy LZS z Białki, Łęcznej, Jaszczowa, Mełgwi i Technikum Mechanizacji Rolnictwa z Lublina.

Po pierwszej rundzie Świdniczanka prowadziła w tabeli, mając na koncie cztery zwycięstwa i jedną porażkę. Oto, jak opisuje wyjazdowy mecz z LZS Białka kronikarz:

„Po dojechaniu do stacji kolejowej Jaszczów i przeszło półtoragodzinnej wędrówce znaleźliśmy się w Białce… Drużyna nasza, choć wystąpiła w osłabionym składzie, zdobyła na obcym terenie dwa cenne punkty… Wszyscy zagrali dobrze, dając z siebie wszystko”.

Mecz ten Świdniczanka wygrała 4:0, a dla zainteresowanych podam, że odległość pomiędzy stacją w Jaszczowie, a Białką wynosi około 10 km, czyli tyle, ile średnio pokonuje zawodnik podczas 90 minut meczu piłkarskiego. Pozycję lidera drużyna utrzymała do końca rozgrywek i tym samym zdobyła mistrzostwo LZS powiatu lubelskiego.

Gorzej powiodło się Świdniczance w klasie W w 1961 roku. Na zakończenie sezonu uplasowali się dopiero na piątym miejscu w tabeli. Wygrał LZS Zemborzyce. Wartym odnotowania jest, że w tym roku Świdniczanka odniosła rekordowe zwycięstwo w towarzyskim meczu z LZS Pliszczyn, aż 17:1 (8:0).

W 1962 roku rozgrywki klas W w powiecie lubelskim przeprowadzono w trzech grupach. Świdniczanka wystawiła do rozgrywek dwie drużyny. Pierwsza rywalizowała w grupie I i zajęła w niej pierwsze miejsce, natomiast druga dryżyna grała w grupie III zajmując na koniec rozgrywek piąte (przedostatnie) miejsce.

W meczu finałowym, rozgrywanym na stadionie Avii, pomimo optycznej przewagi nasi przegrali z ekipą LZS Głusk 1:2 (1:0).

W 1963 roku Świdniczankę dotknął pierwszy kryzys organizacyjny. Drużyna nie wystąpiła w rozgrywkach klasy W, a rozegrała jedynie 5 spotkań towarzyskich.

W 1964 roku Świdniczanka ponownie uczestniczyła w rozgrywkach klasy W, prowadzonych w systemie wiosna-jesień, odnosząc sześć zwycięstw i doznając czterech porażek.

Drużyna przystąpiła także do rozgrywek klasy „C,” gdzie po rundzie jesiennej zajęła drugie miejsce za ekipą LZS Minkowice. Rok 1965 był okresem wzrostu aktywności nie tylko sekcji piłki nożnej w LZS Świdniczanka. Futboliści w rundzie rewanżowej rozgrywek o mistrzostwo klasy „C” odnieśli komplet zwycięstw i zajęli pierwsze miejsce.

O krok od awansu do klasy B

Do awansu do klasy „B” potrzebne było jednak zwycięstwo w barażach, w których przeciwnikami świdnickiej drużyny były LZS-y z Bytynia (pow. Włodawa), Strachosławia (pow. Chełm) i Turkowic (pow. Hrubieszów). Baraże rozgrywano systemem „każdy z każdym,” mecz i rewanż. Świdniczanka wygrała cztery mecze i doznała dwóch porażek, co w efekcie dało jej drugie miejsce za ekipą z Turkowic, która awansowała do klasy B.

Wiosną 1966 roku Świdniczanka ponownie wystartowała w rozgrywkach lubelskiej klasy „C”. W siedmiu rozegranych meczach odniosła cztery wygrane i poniosła trzy porażki, co na półmetku rozgrywek dało jej czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem ośmiu punktów i stosunkiem bramek 19:16.

Reorganizacja rozgrywek na szczeblu OZPN

Latem nastąpiła reorganizacja rozgrywek na szczeblu OZPN w Lublinie. Z klubów działających na terenie powiatów: lubelskiego, lubartowskiego, bełżyckiego, bychawskiego i miasta Lublina wyłoniono te, które od nowego sezonu miały występować w klasie B. W kronice brak jest informacji dotyczących zasad, jakimi kierowano się przy ustalaniu składu grupy rozgrywkowej. Faktem pozostaje, że Świdniczanka w towarzystwie Orionu Niedrzwica Duża, Gromu Niedrzwica Kościelna, Czarnych Bychawa, Traweny Trawniki, Głuscovii Głusk, Sokoła Łęczna i LZS Biskupice, w zmienionym systemie rozgrywek jesień-wiosna rozpoczęła rozgrywki w klasie B.

Inauguracja nie wypadła okazale, bo świdniczanie przegrali na wyjeździe z Czarnymi Bychawa 3:7 (1:0), ale później było już znacznie lepiej i na zakończenie rundy Świdniczanka była na czele tabeli z dorobkiem ośmiu punktów, wyprzedzając o jeden punkt ekipę z Łęcznej.

Pierwsze gry w Pucharze Polski

Wiosną 1967 r. piłkarze Świdniczanki po raz pierwszy wystartowali w rozgrywkach o Puchar Polski. W pierwszej rundzie wygrali walkowerem z Orionem Niedrzwica, w drugiej pokonali LZS Biskupice, by w trzeciej ulec wysoko rezerwom Lublinianki w stosunku 2:12. W rundzie rewanżowej rozgrywek o mistrzostwo klasy B w sumie wygrali trzy spotkania i zanotowali tyle samo porażek, zajmując ostatecznie czwartą lokatę w tabeli.

W pierwszej rundzie sezonu 1967/68 Świdniczanka przegrała z rezerwami Tura Milejów 1:4, z Sokołem Łęczna i Traweną Trawniki po 1:3. Natomiast pokonała Czarnych Bychawa 3:1 oraz Grom Niedrzwica Kościelna 4:2 i na półmetku rozgrywek zajmowła piąte miejsce w stawce sześciu drużyn. W rundzie rewanżowej świdniczanom udało się pokonać Tur II Milejów i Czarnych Bychawa po 3:0, natomiast porażkami nasi zakończyli mecze z Sokołem Łęczna 1:4, z Traweną 0:5 oraz z Gromem Niedrzwica 0:3 v.o.

Na koniec sezonu Świdniczanka uplasowała się dopiero na piątym miejscu w tabeli. W rundzie jesiennej sezonu 1968/69 świdniczanie pokonali Spartę Przypisówka 3:0 i Gryfa Łysołaje 4:0. Porażkami zakończyły się natomiast ich mecze z Turem II Milejów 1:3, z Sokołem Łęczna 3:4 i z Lewartem II Lubartów 1:8. W rundzie rewanżowej, wiosną 1969 r świdniczanie pokonali: Spartę 1:0, Sokoła 6:1, Gryfa 6:0 i Lewart II 4:2. W meczu z rezerwami Tur na boisku wygrali milejowianie 7:1, ale jak się później okazało, w ich składzie wystąpiło kilku nieuprawnionych zawodników i mecz zweryfikowano jako walkower na korzyść Świdniczanki. Ostatecznie drużyna zajęła drugie miejsce i uzyskała prawo do gry w barażach o wejście do A klasy.

Pierwszy raz w barażach o A klasę

W barażach, granych systemem mecz i rewanż, świdniczanie przegrali 0:3 z Turem II, by w rewanżu wygrać 3:2 oraz przegrali 0:2 i zremisowali bezbramkowo z Orionem Niedrzwica. To właśnie ekipa z Niedrzwicy awansowała do klasy A.

Zakończony sezon wykazał, że drużyna posiada znaczny potencjał sportowy i jest w stanie osiągać jeszcze lepsze wyniki, dlatego z wielkimi nadziejami i dużą dozą optymizmu piłkarze przystąpili do rozgrywek w sezonie 1969/70.

Dodatkowym bodźcem dla zawodników i działaczy był fakt, iż w 1970 roku przypadał jubileusz 10-lecia istnienia klubu. Uzyskane w rundzie jesiennej wyniki potwierdziły, że w drużynie tkwią duże możliwości i aspiracje do awansu na wyższy szczebel są uzasadnione. Zatem w sześciu kolejnych meczach Świdniczanka pokonała: LZS Piotrowice 3:0, LKS Łęczna 6:0, LZS Starościce 3:0, Piaskovię Piaski 1:0, LKS Grom Niedrzwicę 10:1 i LKS Bychawa 3:0. W ostatnim meczu rundy świdniczanie ulegli rezerwom Tura Milejów 3:6 i na półmetku rozgrywek zostali liderem tabeli.

Awans na mały jubileusz

W marcu 1970 r., z zapałem i wielką nadzieją, świdniczanie rozpoczęli rundę rewanżową w lubelskiej klasie B. Pokonali kolejno: Sokoła Łęczna 3:2, LZS Starościce 1:0, Piaskovię 3:0, Grom Niedrzwica 5:1 oraz LKS Bychawa i Tur II Milejów po 3:0. Uzyskali komplet zwycięstw i upragniony awans do klasy A! Autorami tego historycznego osiągnięcia byli: Tadeusz Caban, Marian Walczak, Włodzimierz Banach, Edward Łoś, Jerzy Kucharski, Jan Hrycyszyn, Janusz Bęc, Edward Żak, Stanisław Tatara, Jan Caban, Janusz Wąsik, Roman Caban, Stefan Sagan, Tadeusz Opaliński, Wojciech Kamieniarz, Waldemar Pawłowicz, Zbigniew Grzegorczyk, Marian Libicki, Józef Choina, Andrzej Wierzbicki, Czesław Cheliński, Andrzej Cheliński, Marek Chyliński, Marian Flis i Janusz Tomczyk. Awans nastąpił w trakcie kadencji zarządu klubu w następującym składzie: Stefan Szynkora (przewodniczący) oraz Henryka Choina, Edward Staszewski, Jan Hrycyszyn i Marian Libicki (członkowie).

* * *

W związku z tym, że czasu jest bardzo mało, a pracy przed autorem publikacji sporo, mamy apel do wszystkich, którzy dysponują jakimikolwiek materiałami na temat Świdniczanki.

– Interesuje mnie wszystko na temat klubu, począwszy od wszelkich zdjęć, poprzez wycinki z prasy i zapiski, a skończywszy na informacjach ustnych. Skontaktować się ze mną można bardzo łatwo, dzwoniąc (lub sms) na nr tel. 601 413 856, pisząc – email na jacekkosierb@interia.pl albo kontaktując się za pośrednictwem mojego profilu na Facebooku. Zachęcam do czynnego udziału w odtworzeniu i spisaniu historii tego zasłużonego dla Świdnika klubu – apeluje Jacek Kosierb, autor monografii Świdniczanki. KB