Z kranów znów popłynęła żółta woda

Na odcień wody płynący z kranów skarżyli się w ubiegłym tygodniu mieszkańcy kilku świdnickich ulic. Problem wystąpił m.in. na ulicach Racławickiej, Kosynierów, Modrzewiowej, czy Czereśniowej. Pegimek uspokaja, że nie ma zagrożenia dla zdrowia odbiorców i tłumaczy, że ma to związek z modernizacją magistrali wodociągowej.


Podobny problem miał miejsce na początku lipca br. przez co nawet o kilka dni przesunąć trzeba było otwarcie Parku Avia. Wtedy również przyczyną był wymiana magistrali wodociągowej, podczas której w stare żeliwne rury wpuszczane są rury plastikowe.

– Roboty rozpoczęły się w maju 2020 roku i potrwają do końca kwietnia 2021. Polegają na pełnej wymianie starych rurociągów na nowe z tworzywa sztucznego oraz całej armatury znajdującej się w komorach. Celem modernizacji jest zmniejszenie ryzyka przerw w dostawie wody dla miasta, w wyniku wystąpienia awarii starej magistrali, poprawa jakości dostarczanej wody oraz zapobieganie wystąpienia zabarwień wody osadem znajdującym się w starych rurach.

Wszystkie prace wykonywane są z uwzględnieniem konieczności nieprzerwanej dostawy wody do mieszkańców Świdnika i okolic. Jest to praca na tzw. „żywym organizmie” i nie jest możliwe całkowite wyłączenie starych odcinków z eksploatacji. Mimo wszelkich podjętych środków zapobiegawczych, nadzoru i uzgodnień z wykonawcą, istnieje ryzyko wystąpienia nagłego zerwania osadu ze ścianek starych rur, powodujące okresowe zabarwienie wody. Są to sytuacje wyjątkowe oraz niemożliwe do przewidzenia ze względu na stan techniczny starych rurociągów oraz przypadkowość czasu ich występowania – wyjaśnia Pegimek ubiegłotygodniowe zanieczyszczenie świdnickiej kranówki.

Po wykonaniu modernizacji magistrali dosyłowej Zakład Wodociągów i Kanalizacji spółki planuje przeprowadzenie kompleksowego płukania sieci wodociągowej, co powinno zapobiec pojawianiu się takich sytuacji, a na tych obszarach, gdzie wystąpiła zmiana zabarwienia wody, przeprowadzono już miejscowe płukanie sieci. (w)