Z prądem nie ma żartów

20-letnia Ukrainka chodziła po domach mieszkańców powiatu i „wyhaczała” kolejne ofiary.

 

Podawała się za pracownicę PGE, towarzyszył jej 25-letni znajomy. Kobieta miała dostarczyć ludziom kopię nowej umowy do podpisania. Ludzie mieli od tej pory robić przelewy za energię na inny, dostarczony przez parę, numer konta. Tę samą wersję ukraińska oszustka powtórzyła w trzech mieszkaniach. W rzeczywistości pieniądze miały trafić na konto oszustów. Oboje zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty. Jak ustalono, 25-latek jedynie towarzyszył dziewczynie, ale nie brał udziału w jej matactwach. Wobec 20-latki zastosowano dozór policyjny. (pc)