Z urzędu na żniwa do wójta

– Wójt wykorzystuje pracowników urzędu gminy w Gorzkowie do pracy na swoim polu – zaalarmowali nas Czytelnicy. Co ciekawe Marek Kasprzak nie zaprzecza, ale przekonuje, że nie zrobił nic złego.

Jakiś czas temu skontaktował się z nami poirytowany Czytelnik z gminy Gorzków. – To już lekka przesada – rozpoczął. – Słyszałem od zaufanych osób, że nasz wójt wykorzystuje pracowników urzędu gminy do pracy przy żniwach. Jeżeli to prawda, to jest to chyba sprawa dla prokuratury! Wójt chyba za długo siedzi na urzędzie i zaczął traktować gminę, jak swoją prywatną własność – dodaje.

Osoby zatrudnione w urzędzie gminy Gorzków kilka razy widziano na polu wójta Marka Kasprzaka. Ten przez dwa tygodnie nie odpowiadał na maila, jaki mu wysłaliśmy, prosząc o komentarz w sprawie. W końcu, w miniony piątek, udało się nam go „złapać telefonicznie” w urzędzie. Co ciekawe, wójt potwierdził, że zdarzyło się kilka razy, iż jego podwładni, zatrudnieni w gminie, pomagali mu przy żniwach.

– Zawsze działo się to jednak za ich zgodą, w weekendy, czyli w dni wolne od pracy, i za dodatkowym wynagrodzeniem – zapewnia Kasprzak. – Nie zrobiłem nic złego, nie złamałem żadnego prawa – podkreśla, dodając, że płacił pracownikom za zajęcia w polu z własnej kieszeni. (m)