Z VAT czy bez?

Od słowa do słowa i już wśród chętnych na instalację kolektora słonecznego zasiał się niepokój. Bo, rzekomo, zamiast niecałych 2 tys. zł, gmina każe wyłożyć na stół 5 tys. zł. – Żadnych dodatkowych kosztów nie ma – uspokaja wójt.

– Nic nie mówili o tym, że cały VAT jest po stronie beneficjenta. Wyjdzie na to, że za kolektor zapłacę nie dwa, a z pięć tysięcy złotych. A miało być niby tak tanio… – mówi zbulwersowany jeden z mieszkańców gminy Chełm, który złożył wniosek o instalację kolektora.
Taka wiadomość, choć nie wiadomo skąd się wzięła, zasiała niepokój wśród chętnych na solary. Część mieszkańców miała się zawczasu udać nawet do urzędu i wypisać z listy.
– Wkład własny to 15 proc. całej kwoty brutto i nic więcej. Przy 12 tysiącach złotych to zaledwie 1800 złotych – zapewnia Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm.

Małgorzata Szczerbakow z UG Chełm przyznaje, że jak dotąd do urzędu zgłosiło się kilka osób w sprawie udziału w projekcie. Ale żadna z nich nie chciała zrezygnować. Wręcz przeciwnie – ktoś wrócił z zagranicy, dowiedział o olbrzymiej dotacji na kolektor i chce się dopisać lub dopiero buduje dom, ale już chce się zapisać na listę, bądź chce oprócz solarów skorzystać z dofinansowania na budowę kotła na biomasę („załapać się” próbują nawet mieszkańcy miasta). Na liście rezerwowych znalazło się już ok. 20 nazwisk.
W projekcie, co prawda, VAT nie jest kwalifikowany, ale dlatego, że gmina odzyskuje go z urzędu skarbowego. W ciągu 2-3 najbliższych miesięcy, po opracowaniu harmonogramu, będą podpisywane umowy. Dzięki dotacji uda się zbudować 928 instalacji (709 kolektorów i 219 kotłów). (pc)