Za mało miejsc na feriach?

Prognozy pogody zapowiadają wyjątkowo ciepłe, bezśnieżne ferie i młodzi świdniczanie, dla których podczas ferii zabraknie miejsc na zorganizowanych zajęciach, a lubią jeździć na rowerze, hulajnodze czy rolkach, będą mogli korzystać z niedawno oddanego do użytku pumptracka. Obiekt od dnia otwarcia cieszy się dużą popularnością

Od poniedziałku trwają ferie. – Moim zdaniem tegoroczna oferta zajęć dla dzieci i młodzieży spędzającej ferie w Świdniku jest zbyt uboga – narzeka radny Robert Syryjczyk. Urzędnicy i przedstawiciele samorządowych instytucji tłumaczą się brakiem środków i zapewniają, że zrobili co się dało.


O tym, że miejsc na feryjnych zajęciach m.in. w ramach akcji „Zima w mieście” może zabraknąć dla wielu chętnych pisaliśmy w poprzednim numerze Nowego Tygodnia. Jak się okazuje podobnego zdania jest radny Robert Syryjczyk, który jak nas poinformował, zgłaszał ten problem już podczas obrad Komisji Zdrowia, Sportu i Turystyki przed ostatnią sesją Rady Miasta Świdnik, podczas której radni dostali dokładną „rozpiskę” tego, co będzie się działo w mieście podczas zimowej kanikuły. – Wynikało z niej, że w Szkole Podstawowej nr 7 będą odbywać się zajęcia z piłki siatkowej i nożnej, w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 będą zajęcia sportowe, biblioteczne, logopedyczne, ortograficzne, literackie i dla maturzystów.

W Szkole Podstawowej nr 3 zaplanowano zajęcia sportowo-rekreacyjne, kółko geograficzne, kółko teatralne i zajęcia przygotowujące do III etapu konkursu fizycznego LKO. Dodatkowo szkoła udostępnia swoje orliki i salę tenisa stołowego. W Szkole Podstawowej nr 5 będą odbywać się zajęcia plastyczne, sportowe, matematyczne. Będzie również otwarte przyszkolne lodowisko i basen.

Zajęcia dla 90. dzieci w ramach akcji „Zima w mieście” przygotował Miejski Ośrodek Kultury, a 40 miejsc na feryjnych zajęciach zorganizowało Miejskie Centrum Profilaktyki. Feryjną ofertę miała również biblioteka, a spoza miejskich jednostek Spółdzielczy Dom Kultury – wylicza radny Robert Syryjczyk (KO). – Zwróciłem uwagę, że ta oferta i ta liczba miejsc, zwłaszcza w przypadku placówek oświatowych, jest zbyt uboga. Nawet radny burmistrza, przewodniczący komisji, pan Mirosław Tarkowski, był mocno zdziwiony tak skromną ofertą, ale nic nie wskóraliśmy.

– Organizacja ferii zimowych nie jest obowiązkowym zadaniem dla szkół. Są to zadania fakultatywne. W związku z tym, że sytuacja finansowa miasta nie wygląda tak dobrze jak w latach poprzednich, to oferta ferii jest skromniejsza, czyli zajęcia są ograniczane i zmniejszane, ale nie są to drastyczne ograniczenia. Robimy tyle, na ile nas stać – odpowiada na zgłoszone przez radnego zastrzeżenia Bożena Zapalska, naczelnik Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Świdnik.

Podobnie na krytykę radnego odpowiadają również szefowie samorządowych instytucji.

– Liczbę miejsc na zajęciach feryjnych musimy dostosować do liczby wykwalifikowanych instruktorów i opiekunów, którą dysponujemy i obowiązujących w tym zakresie przepisów oraz do faktu, że jesteśmy placówką, która podczas ferii nie ma wolnego jak szkoły, ale prowadzi normalną działalność. Zgody na więcej niż 45 miejsc na tygodniowym turnusie nie wydałoby nam kuratorium, do którego musimy zgłosić zaplanowane zajęcia feryjne i podlegamy jego kontroli – twierdzi Adam Żurek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku, tłumacząc dlaczego w Zimie w mieście z MOK mogło wziąć w sumie tylko 90. dzieci.

Dyrektor przyznaje, że chętnych było więcej niż miejsc, ale zapewnia, że o przyjęciu nie decydowały „jakieś znajomości”, ale kolejność zgłoszeń, które przyjmowano internetowo. – Gdy ktoś miał co do tego wątpliwości jesteśmy w stanie w każdej chwili przedstawić, kiedy wpłynęło każde zgłoszenie – deklaruje dyrektor Żurek.

– Jako placówka działamy cały rok. Nie przerywamy zajęć, my je po prostu kontynuujemy także w trakcie ferii zimowych. Nie tworzymy takich typowych półkolonii, aczkolwiek one mają faktycznie feriowy program, czyli, że każdy dzień jest rozpisany i wypełniony atrakcjami oraz zajęciami.

Akurat limit 40 miejsc wynika z tego, iż nasza sala może pomieścić bezpiecznie jednorazowo ok. 20 dzieci. Stąd w dwóch turnusach może uczestniczyć 40 osób. Podczas ferii prowadzimy jeszcze normalne zajęcia np. taneczne – wyjaśnia Ewa Kossowska, kierownik Miejskiego Centrum Profilaktyki. JN