Zabłądził po imprezie

Wracał pieszo z imprezy. Był pijany, zabłądził, mógł nawet umrzeć z wyziębienia. Na szczęście z pomocą przyszedł dyżurny krasnostawskiej policji.

Do tej nietypowej interwencji doszło w minioną niedzielę w nocy. Dyżurny krasnostawskich policjantów otrzymał zgłoszenie o zaginięciu 18-latka, który prawdopodobnie pieszo, sam wraca ze spotkania towarzyskiego z miejscowości w gminie Skierbieszów do miejsca zamieszkania na terenie gminy Izbica. – Ze zgłoszenia wynikało, że jest pod działaniem alkoholu, ma na sobie skąpe ubranie i po drodze stracił orientację w terenie – opowiada Jolanta Babicz, rzecznik krasnostawskiej policji.

Służbę na stanowisku kierowania pełnił akurat aspirant sztabowy Piotr Stręfner (na zdjęciu). Dyżurny natychmiast nawiązał kontakt telefoniczny z 18-latkiem. – Tak poprowadził rozmowę, że skierował zagubionego do najbliższych zabudowań, kazał mu zapukać do drzwi pierwszego napotkanego mieszkania, polecił przekazać telefon osobie, która otworzyła drzwi. Następnie szybko wytłumaczył całą sytuację i polecił właścicielowi posesji zaopiekować się wychłodzonym chłopakiem – dodaje.

W tym samym czasie aspirant Stręfner ustalił, gdzie znajduje się zaginiony i od razu w to miejsce skierował policyjny patrol. Cała interwencja zakończyła się szczęśliwie i 18-latek trafił pod opiekę rodziny. Na szczęście nic mu się nie stało. (kg)

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here