Zabytek zatętni życiem

Znalazł się najemca drewnianego kiosku przy placu Łuczkowskiego. Urzędnicy się cieszą, bo tym razem nowy gospodarz ma wreszcie odpowiadające ich koncepcjom plany na ożywienie chełmskiej „perełki”.

Opatrzony herbem miasta drewniany kiosk istnieje od ponad 110 lat. Przez dekady zmieniał nie tylko właścicieli, ale i swoje zastosowanie. W okresie międzywojennym użytkowany przez żydowskiego kupca, później – przez lata – funkcjonował jako punkt „Ruch-u”. W ostatniej dekadzie miał być salonem gry w automaty, ostatecznie – na chwilę – stał się miejscem udzielania pożyczek. Z każdą zmianą najemcy na ścianach i oknach zabytku pojawiały się nowe, coraz bardziej szpetne reklamy. Urzędnicy i radni miejscy załamywali ręce, i sukcesywnie obniżali cenę za wynajem. Po to, by zachęcić kolejnych potencjalnych gospodarzy. Bo choć sami nie wiedzieli, co dokładnie należy zrobić z lokum, jedno było pewne od początku – w wiekowej perełce powinna być prowadzona działalność o charakterze kulturalnym. Wygląda na to, że wreszcie się udało. Miasto podpisało umowę z chełmskim fotografem, Pawłem Klajnertem.
Kiosk zatętni życiem już niebawem, w ostatnią sobotę sierpnia. Specjalnie na tegoroczne obchody Nocy Kultury zamieni się w tzw. foto budkę. Czy nią pozostanie, to się okaże.
– Oprócz tradycyjnej wystawy na ogrodzeniu parafii planuję zorganizować fotograficzno-multimedialny pokaz zdjęć na placu obok kiosku. Każdy będzie mógł też wejść do środka i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z Nocy Kultury – mówi fotograf. – Kiosk figuruje w wojewódzkiej ewidencji zabytków, w związku z czym wszelkie zmiany muszą być uzgadniane z konserwatorem. Mam niewielkie pole manewru, bo obiekt jest chroniony miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Postaram się jednak uatrakcyjnić to miejsce w samym centrum Chełma. Chciałbym też na stałe połączyć je z fotografią – zapowiada P. Klajnert. (pc)