Zaciskają pasa

Mieszkańcy gminy Żmudź zwracają uwagę, że w tym roku inwestycji jest jak na lekarstwo. Urzędnicy tłumaczą, że samorząd ponosi konsekwencje decyzji sprzed lat. – Przyszły rok będzie korzystniejszy – pociesza wójt Edyta Niezgoda.

– Urzędnicy zapowiadali, że konieczne jest zaciskanie pasa, ale ten rok jest chyba najgorszy pod względem ilości inwestycji, żadnej nie widać – mówi jeden z mieszkańców gminy Żmudź.
W zamieszczanych na stronie internetowej Urzędu Gminy Żmudź ogłoszeniach o przetargach w tym roku widnieją tylko zapowiedzi sprzedaży gminnych nieruchomości. Tylko jedna, niedawno dodana pozycja dotyczy inwestycji – remontu drogi dojazdowej do gruntów rolnych w Ksawerowie. Gmina ogranicza się do bieżącego łatania dróg, bo na inne przedsięwzięcia nie ma pieniędzy. Urzędnicy ubolewają, że na panewce spaliły plany inwestorów, którzy chcieli budować elektrownie wiatrowe czy biogazownie.

Przez to gminie przepadły dodatkowe dochody z podatków. Wójt Edyta Niezgoda od kilku lat bezskutecznie wnioskowała do radnych o zgodę na podwyższenie stawek podatku rolnego, podkreślając, że niskie stawki to w konsekwencji niska subwencja rządowa. Wójt ostrzegała, że decyzje radnych w przyszłości przełożą się na ograniczenie inwestycji. Radni dopiero w ubiegłym roku zgodzili się nie obniżać, jak dotychczas, ale pozostawić stawki podatku rolnego na poziomie proponowanym przez GUS. Urzędnicy tłumaczą, że na nie najlepszą w tym roku sytuację finansową samorządu wpływają też pożyczki sprzed lat. Spłatę rat jednej z takich pożyczek przesunięto na ten rok. Wójt Niezgoda nie chce na nikogo zrzucać odpowiedzialności za sytuację gminy. Zapowiada, że przyszły rok będzie lepszy.
– Uprzedzałam mieszkańców, że przyjdzie czas, kiedy będziemy musieli zacisnąć pasa – mówi wójt Niezgoda. – Ponosimy konsekwencje pewnych decyzji. W przyszłym roku liczymy na zwiększoną subwencję i mamy nadzieję, że będzie on dla nas korzystniejszy. (mo)