Zaczipujmy pupile za darmo

Z takim pomysłem do władz miasta zwróciła się radna Magdalena Szabała (ŚWS). Magistrat się z nią zgadza i obiecuje jesienią przeprowadzić taką akcję.


Miejska radna, będąca jednocześnie lekarzem weterynarii, zwróciła się prośbą do burmistrza Waldemara Jaksona o zorganizowanie przez ratusz akcji darmowego czipowania psów i kotów. Takie miniaturowe urządzenie wszczepione pod skórę pozwala zlokalizować i odnaleźć zagubionego czworonoga. W interpelacji do włodarza miasta radna pisze, że aktualnie odnalezione czworonogi często trafiają do przychodni weterynaryjnych, gdzie przebywają do momentu odnalezienia właściciela, a jeśli się to nie uda, są przekazywane do schroniska.

Szabała dodaje, że ogłoszenia o odnalezionych zwierzętach są publikowane głównie na stronach internetowych, więc te informacje nie docierają do właścicieli niekorzystających z internetu. Tymczasem czipowanie jest bardzo pomocne w odnajdywaniu zaginionych zwierząt, ale nie każdego stać na skorzystanie z tej usługi. – W wielu polskich miastach, m.in. w Lublinie, przeprowadzenie takich akcji finansują samorządy – wskazuje radna, dodając, że warto pójść w ich ślady, a ona sama jako weterynarz, oferuje swoją pomoc w zorganizowaniu takiej akcji w Świdniku.

Prawdopodobnie będzie miała okazję się wykazać, bo burmistrz Waldemar Jakson, jak najbardziej popiera taką inicjatywę i ratusz jeszcze w tym roku planuje zabezpieczyć środki na ten cel w budżecie miejskim i przeprowadzić konkurs na wyłonienie gabinetów weterynaryjnych, które zajęłyby się czipowaniem.

„Zgadzam się z Panią, iż czipowanie psów to jeden ze skuteczniejszych sposobów zapobiegania ich bezdomności oraz pomoc w odnalezieniu zaginionego zwierzęcia” – odpisał burmistrz na interpelację radnej. „Zależy nam, aby czipowanie było stałym punktem w budżecie miasta, tak jak sterylizacja i kastracja psów i kotów”.

– Odpowiedź pana burmistrza bardzo mnie ucieszyła. Taka akcja jest bardzo potrzebna i jako weterynarz zapewniam o skuteczności tej metody – podsumowuje Magdalena Szabała.
Radna wyjaśnia, że koszt czipowania zależny jest od indywidualnych stawek poszczególnych lekarzy, ale zazwyczaj to koszt kilkunastu, kilkudziesięciu złotych, a czip pod skórę wprowadza się za pomocą strzykawki, więc zabieg nie jest bardziej bolesny dla zwierzęcia niż szczepienie. Zaczipowanie czworonoga powoduje, że zostaje on zarejestrowany w międzynarodowej bazie danych, co powoduje, że mamy szansę na jego odnalezienie, gdziekolwiek by zaginął. JN