Żądają zwolnienia ks. prof. Wierzbickiego

Domagają się tego działacze Fundacji Życie i Rodzina. Przygotowali baner w tej sprawie i zbierają podpisy pod petycją do władz uczelni. Powodem jest poręczenie przez ks. prof. Alfreda Wierzbickiego za aresztowanego działacza LGBT.


– Dość ideologii LGBT na KUL. Żądamy usunięcia ks. Alfreda Wierzbickiego – mówi Krzysztof Kasprzak z Fundacji Życie i Rodzina. Aktywiści zaprezentowali w ubiegłym tygodniu baner z hasłem „Żądamy zwolnienia ks. Wierzbickiego z KUL”. Po Lublinie jeździ już samochód z przyczepką, na której umieszczony został baner. Wizerunek duchownego opatrzono podpisem „Michał Sz. sprofanował Kościół, wywołał uliczne awantury, promuje ideologię LGBT. Ksiądz Wierzbicki za niego poręczył”.

Aktywistom Fundacji Życie i Rodzina chodzi o głośną sprawę sprzed kilku tygodni. Działacz LGBT – Michał Sz., ps. Margot na początku sierpnia został aresztowany przez warszawski sąd m.in. za zdemolowanie furgonetki jednej z fundacji pro life. Obrońca Michała Sz. złożył zażalenie na tą decyzję, a za Margot poręczył ks. profesor Alfred Wierzbicki, który pracuje na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Poręczenie przyniosło skutek, bo po dwóch tygodniach sąd wypuścił Michała Sz. na wolność. – Poręczanie za taką osobę przez wykładowcę katolickiej uczelni jest rzeczą skandaliczną. Wpisuje się w kampanię od dawna prowadzoną przez ks. Wierzbickiego, a mającą na celu oswajanie społeczeństwa z ideologią skrajnej lewicy – uważają działacze Fundacji Życie i Rodzina.

Krzysztof Kasprzak z fundacji uważa, że „katolicka uczelnia nie może zatrudniać do pracy ze studentami osoby, która swoją działalnością publiczną szkodzi Kościołowi”. – Taka osoba nie będzie miała dobrego wpływu na studentów, z którymi pracuje. Ks. Wierzbicki udziela wywiadów mediom jawnie nieprzychylnym Kościołowi – nie w celu obrony Kościoła, ale po to, by siać zamęt, co do jego nauki – dodaje Kasprzak.

Działacze fundacji nie poprzestali na przygotowaniu baneru. Na portalu twojepetycje.pl trwa zbiórka podpisów pod petycją o odwołanie ks. Wierzbickiego ze stanowiska na KUL. Fundacja liczy, że pod apelem skierowanym do rektora uczelni podpisze się kilkanaście tysięcy osób.

Ksiądz Wierzbicki nie żałuje swojej decyzji. – Każdy człowiek bez wyjątku zasługuje na szacunek nie ze względu na swoje poglądy, zasługi, bycie lub niebycie godnym pomocy innych. Prawdziwą świętością dla chrześcijan i niechrześcijan powinno być zawsze człowieczeństwo – napisał na łamach „Gazety Wyborczej”.

Grzegorz Rekiel