Zadbajcie o bluszcz

Rad Kultury Przestrzeni uważa, że podczas ubiegłorocznego Meeting of Styles zniszczono bluszcz ozdabiający mur oporowy estakady przy al. Solidarności

Problem „kolizji bluszczu i graffiti wzdłuż alei Solidarności” poruszyła Rada Kultury Przestrzeni. Miasto odpowiada, że posadzony tam bluszcz i tak się nie przyjął.


Chodzi o odcinek alei, który prowadzi w kierunku obwodnicy Lublina. Parę lat temu, na wysokości Muzeum Wsi Lubelskiej i Ogrodu Botanicznego, wzdłuż tzw. murów oporowych, nasadzony został bluszcz. W zeszłym roku na tym samym murze uczestnicy meetingu, malowali graffiti.

Rada Kultury Przestrzeni, ciało doradcze prezydenta Krzysztofa Żuka, zarzuca, że bluszcz został wtedy zniszczony. – „Przyjęliśmy to ze zdziwieniem. Organizatorzy mieli przecież zgodę miasta” – pisze do prezydenta architekt Bolesław Stelmach, przewodniczący Rady.

RKP zwraca uwagę, że „próba umiejscowienia w tym miejscu ściany graffiti jest całkowicie chybiona i szkodliwa”. Wymienia: „Psuje wizualny krajobraz. Krzykliwe ściany są szczególnym dysonansem dla Ogrodu. Graffiti degraduje też krajobraz samego szlaku spacerowego Czechówki (tamtędy przebiega rzeka – przyp. aut.)”.

Rada zarzuca także, że „sprejowanie uniemożliwia zarośnięcie bluszczem samych murów od strony chodników i od strony jezdni, a graffiti w większości nie jest ładne”. – Rosnące tam bluszcze powinny zostać otoczone opieką. Na graffiti można ewentualnie przeznaczyć wybrane ściany zakończone ekranami z pleksi, jeśli nie koliduje to widokowo z otoczeniem – dodaje Stelmach.

Odmienne zdanie ma na ten temat Beata Krzyżanowska, rzecznik prasowy prezydenta. – W zeszłym roku, przed wykonaniem graffiti, dokonaliśmy ekspertyzy. Wynikało z niej, że bluszcz się nie przyjął, dlatego przystąpiono do działań w ramach festiwalu – tłumaczy.

Już 4 i 5 sierpnia w tym samym miejscu odbędzie się kolejna edycja Meeting of Styles. Organizatorzy reklamują wydarzenie jako jedną z największych tego typu imprez na świecie. Czy coś się zmieniło? – Po ubiegłorocznej edycji ustalono, że zostaną wprowadzone pewne zmiany. Sprawią one, że wykonane graffiti będzie bardziej korespondować z otaczającą przestrzenią. Tło zostanie pomalowane na zielono, następnie pojawią się na nim nowe formy – dodaje B. Krzyżanowska.

Ostateczny kształt graffiti mamy poznać już w trakcie festiwalu. Miasto zdradza też, że w miejscu dawnych sadzonek bluszczu, pojawią się nowe.

Grzegorz Rekiel