Żaden wirus nie wytrzyma

COVID-19 jest wyjątkowo złośliwym patogenem, ale nawet on ma swoje słabe punkty, które doskonale znają w lubelskiej firmie Medisept. Dzięki niej nasze miasto zajmuje ważne miejsce na liście ośrodków zaangażowanych w walkę z trwającą obecnie pandemią.


Medisept Sp. z o.o. od 25 lat wytwarza szeroką gamę produktów służących do dezynfekcji i utrzymania higieny, wśród nich dezynfekcyjne wyroby medyczne. Jej wyroby docenili klienci z wielu państw Europy i całego świata. W Polsce ich odbiorcami jest przemysł, firmy sprzątające, ale aż 93 proc. produkcji – co jest kluczowe w obecnej sytuacji – trafia do szpitali.

Tłuszczową osłonkę COVID-19 rozpuszczają preparaty oparte na alkoholu, w efekcie czego wirus ginie. Dlatego dla utrzymania ciągłości produkcji w Medisepcie niezbędny jest alkohol etylowy. Ponieważ w obliczu epidemii zanotowano wzmożony popyt na ten surowiec, firmie groziło przerwanie produkcji, stąd też prezes zarządu Medisept Sp. z o.o. – Przemysław Śnieżyński – 8 marca br. wystosował dramatyczny apel do polskich władz. Podkreślił w nim, że niezależnie od stałych odbiorców, czyli szpitali, odbierających 93 proc. produkcji, o dostawy zwracają się nowi klienci, m.in. Policja, ABW, Kancelaria Prezydenta czy Senat RP.

Choć firma może wyprodukować miesięcznie ponad 7 mln litrów środków do dezynfekcji i odkażania, to z braku surowca groziło jej wstrzymanie produkcji. Brakowało też izopropanolu (związku z grupy alkoholi, niezbędnego do skażenia etanolu, by mógł zostać wykorzystany do produkcji środków dezynfekcyjnych i utrzymania higieny).

Szczęśliwie Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych uchylił obowiązek korzystania z dostaw od firm posiadających certyfikat BPR, co umożliwiło Mediseptowi zakup tego składnika od rodzimych dostawców alkoholu etylowego. Firma pracuje pełną parą, w związku z tym poszukuje nowych pracowników – szczegóły na stronie internetowej firmy: https://medisept.pl/https://medisept.pl. JD